Piątek, 20 października 2017

Podziel się:

Uczniowie ogólniaka oddali dzieciom kieszonkowe

2014-12-18 10:12:06 (ost. akt: 2015-01-12 13:20:10)

Autor zdjęcia: Archiwum fundacji

Ile kto miał, tyle wpłacił. Uczniowie klasy 2G z ogólniaka w Lubawie zrobili zrzutkę i wpłacili pieniądze, żeby pomóc dzieciom chorym na raka. Ich rodzice i nauczyciele pękają z dumy.

Polub nas na Facebooku:
Minimum ustalili na 10 zł, ale obowiązku nie było. Ktoś wpłacił 15 zł, ktoś inny trochę więcej. Ostatecznie zebrali 300 zł i przelali pieniądze na konto Fundacji "Przyszłość dla Dzieci".

— Chcieliśmy wspomóc instytucję działającą u nas, lokalnie. Pomóc tym, którzy są tu wokół nas — mówi Bartek Pryba, koordynator i inicjator klasowej zbiórki. — Moja mama przeczytała w ,,Gazecie Olsztyńskiej'' o zbiórce pieniędzy dla rodzin dzieci chorych na raka. Pomyślałem, że to może być to. Zaproponowałem klasie taki cel zbiórki, większość się zgodziła. I już!

Aż miło z nimi pracować
Mowa o nastolatkach z klasy 2 G Zespołu Szkół w Lubawie. Ich wychowawczyni Aleksandra Zimnicka przyznaje: takiej klasy jeszcze nie miałam.

— Aż miło z nimi pracować. Na co dzień angażują się w działalność charytatywną. Te zbiórkę dla dzieci z nowotworami też zorganizowali sami. Moje zadanie polegało na tym, żeby ich motywować, wspomagać. I od siebie też parę groszy dorzuciłam — mówi Zimnicka.
Większość uczniów z lubawskiego ogólniaka nie spotkała się dotąd z rakiem wśród bliskich sobie dzieci. Na szczęście. Podchodzą jednak do tej sprawy bardzo dojrzale.

— Warto czasami pomyśleć o tym, że nigdy nie wiadomo, co spotka nas samych — mówi Bartek.

Takiej klasy jeszcze nie spotkałem
Marta Grynberg opowiada o kulisach akcji. — Część z nas miała uzbierane kieszonkowe i te pieniądze przeznaczyła na fundację. Inni nie mieli i specjalnie z tej okazji poprosili rodziców o pieniądze. Sama akurat miałam kieszonkowe i je oddałam — opowiada Marta.

Aleksandra Zimnicka dodaje: — Kwota może nie jest porażająca, ale zawsze to coś. To wspaniała, fajna klasa. Bardzo się angażują i robią dużo dobrych rzeczy.

Bolesław Zawadzki, dyrektor Zespołu Szkół z Lubawy, pęka z dumy na myśl o klasie 2 G. — Bez wychowania nie ma dobrej edukacji — podkreśla. I mówi, że akurat ci uczniowie już w pierwszej klasie pokazali, że są inni od części swoich rówieśników. Rok zakończyli ze średnią 4,75.

— Czternasty rok jestem dyrektorem i takiej klasy jeszcze nie spotkałem — Bolesław Zawadzki zgadza się tutaj z opinią wychowawczyni.
Niezwykłość tej klasy polega m.in. na tym, że większość z uczniów regularnie udziela się w wolontariacie. Bawią się z dziećmi w przedszkolach czy czytają gazety i książki pacjentom domów pomocy społecznej.

Konto Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” ma nr 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887. Jeśli chcesz pomóc rodzinom, które zmagają się z rakiem swoich dzieci, w tytule przelewu dopisz: „Odczaruj stwora”. Każda złotówka zostanie przeznaczona na pokrycie kosztów leczenia, dojazdów do szpitali, rehabilitacji itp.

Pieniądze można przelać na konto fundacji. Można też wysłać przekazem na adres: Fundacja „Przyszłość dla Dzieci”, ul. Tracka 5, 10-364 Olsztyn, z dopiskiem „Odczaruj stwora”.


Na stronie internetowej Fundacji "Przyszłość dla Dzieci" można dosłownie odczarować stwora. Wystarczy wpisać imię, nazwisko, e-mail i numer telefonu oraz podać kwotę, jaką chce się wpłacić. Po kliknięciu widać, ile stworów dzięki wpłacie uda się odczarować.



Małgorzata Kundzicz

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: