Piątek, 18 sierpnia 2017

Podziel się:

Koszt: 1 % podatku Zysk: przyszłość Mateusza

2015-02-02 07:55:15 (ost. akt: 2015-03-23 08:50:10)
Fot. archiwum Fundacji

Fot. archiwum Fundacji

Prawie 2,5-letni dziś Mateusz urodził się zdrowy. Kiedy skończył rok, lekarze zdiagnozowali u niego autyzm. Zaczęta się batalia o jego zdrowie. Batalia, którą możemy wspomóc, przekazując 1% podatku Fundacji „Przyszłość dla Dzieci".

Polub nas na Facebooku:
Nie pomacha rączką na pożegnanie. Nie założy kurtki, nie rozbierze się przed snem. Ma ograniczoną świadomość swojego ciała i potrzeb fizjologicznych. Odczytywania emocji z twarzy bliskich musi się uczyć wiele miesięcy. Codzienne, zwykłe czynności sprawiają mu problem. Tak jest, odkąd skończył roczek.

Nauka codzienności

— Stan Mateuszka pogorszył się po szczepionce MMR. Nagle przestaliśmy mieć z nim kontakt — mówi Wojciech Kobus, tata chłopca. — Zaczęliśmy szukać odpowiedzi, co się z nim dzieje. Jeździliśmy od jednego specjalisty do drugiego. Kiedy Mateuszek miał rok i dwa miesiące, lekarze z jednej z warszawskich fundacji stwierdzili u niego autyzm.
Diagnoza była dla rodziców szokiem i początkiem walki. Za nimi dziesiątki wizyt u specjalistów, stosy przeczytanych książek i artykułów na temat autyzmu. Mama Mateusza zrezygnowała z pracy i codziennie powtarza z synkiem żmudne ćwiczenia, zalecane w tego typu przypadkach.
— Setki godzin spędzonych na terapii zaczynąją przynosić efekty. Po kilku miesiącach ćwiczeń Mateusz spojrzał nam w twarze, nawiązał kontakt wzrokowy. To coś, co u autystyków jest niespotykane.
Pomimo choroby Mateusz jest pogodnym dzieckiem, ma dobrą pamięć.
— Wciąż domaga się, by czytać z nim bąjki — dodaje tata Mateusza. — Robimy wszystko, co w naszej mocy, by nauczyć go kolejnej sprawności, nie poddąjemy się, choć nie zawsze widać efekty naszej pracy.

Musimy zrobić wszystko

Chłopiec potrzebuje regularnej terapii i rehabilitacji. Jest pod opieką kilku poradni specjalistycznych. Bezpłatnie otrzymuje tylko osiem godzin zajęć integracji sensorycznej i rehabilitacji w miesiącu. Rodzice wiedzą, że to za mało, i wciąż szukąją nowych metod leczenia. Na specjalne badania biomedyczne wydali od początku tego roku okoio 6 tys. złotych. Koszty rehabilitacji i konsultacji medycznych są ogromne. — Jedna konsultacja w Krakowie czy Gdańsku to okoio 70 zł za godzinę plus koszty dojazdów. Potrzebne są turnusy rehabilitacyjne czy specjalne zabawki do terapii — wylicza ojciec chłopca. — Do tej pory staraliśmy się radzić sobie sami, ale potrzeby wciąż rosną. A my musimy zrobić wszystko, co może mu pomóc. Wiem, że nie wyleczymy autyzmu, ale możemy sprawić, że nasz syn będzie mógł w miarę normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Nie wiemy, co nas czeka za rok, za pięć.... Wiemy, że musimy o niego walczyć.



Podopiecznym Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” można pomóc, wpłacając pieniądze na konto.
Bank Pekao S.A. I o w Olsztynie 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.
KRS Fundacji niezbędny do przekazania jej 1% swojego podatku to 0000148747.

Katarzyna Janków - Mazurkiewicz

Źródło: Nasz Olsztyniak



Polub nas na Facebooku: