Wtorek, 26 września 2017

Podziel się:

Podopieczny Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” czeka na pomoc

2015-02-26 08:15:43 (ost. akt: 2015-02-26 09:17:56)

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Tomasz Dzikowski z Olsztyna ma 2 lata i trzy miesiące. Dokładnie rok i dwa miesiące temu, czyli chwilę przed swoimi urodzinami, pierwszy raz usłyszał głosy swoich rodziców. Tomek urodził się z obustronnym głębokim niedosłuchem zmysłowo-nerwowym. Chłopiec wymaga ciągłej rehabilitacji.

Polub nas na Facebooku:
Chłopcu wszczepiono implant ślimakowy i procesor mowy w Światowym Centrum Słuchu w Kajetanach pod Warszawą. To dzięki nim słyszy swoich bliskich i uczy się mówić. — Decyzja o wszczepieniu implantów była jedną z najlepszych, jakie podjęliśmy — uważa Agnieszka Dzikowska, mama Tomka.

Dzięki niemu jej syn dobrze się rozwija i praktycznie codziennie mogą usłyszeć z jego ust nowe słowo. — Oczywiście najbardziej nas ucieszyło pierwsze „mama” i „tata”. To, że jest coraz lepiej zawdzięczamy ciągłym rehabilitacjom. Liczymy na to, że we wrześniu będzie na tyle dobrze, że będziemy mogli wysłać go do przedszkola. Przebywanie z innymi dziećmi na pewno dobrze mu zrobi — opowiada pani Agnieszka.

Tomek potrafi też już wymówić imię młodszej siostry. Hania ma cztery miesiące. — Nie ukrywam, że zdecydowaliśmy się na drugie dziecko ze względu na Tomka. Chcieliśmy, żeby miał z kim rozmawiać, co jest dla niego naturalną rehabilitacją — tłumaczy mama chłopca.

Tomek jest poddawany ciągłej rehabilitacji, na którą jeździ do Kajetan pod Warszawą. Procesor mowy wymaga częstej wymiany baterii, ich miesięczny koszt to około 100 złotych. Rodzicom chłopca marzy się też zakup wodoszczelnego ochraniacza do implantu, dzięki któremu mogliby z nim rozmawiać na basenie. Te wszystkie koszty często przerastają rodzinę, której jedynym źródłem dochodu jest praca męża pani Agnieszki.

— Ja muszę zajmować się dziećmi, nie jestem w stanie podjąć pracy. Dobrze, że mamy Fundację, która nas wspiera. Zdrowie Tomka i jego prawidłowy rozwój jest dla nas najważniejszy — podkreśla Agnieszka Dzikowska.

Takich dzieci w Fundacji założonej przez wydawcę „Gazety Olsztyńskiej” jest więcej. Za każdym z nich stoi dramat, walka o życie i zdrowie. Pomóc im może każdy z nas przekazując na nią 1 procent podatku.

Wystarczy w deklaracji podatkowej za 2014 r. wypełnić pole zatytułowane „Wniosek o przekazanie 1 proc. podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego OPP” i wpisać w nim numer KRS Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”: 0000148747.


nr

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: