Piątek, 23 czerwca 2017

Podziel się:

Nadia czerpie z życia jak najwięcej

2015-04-01 08:37:03 (ost. akt: 2015-04-13 08:40:47)
Godzina rehabilitacji Nadii kosztuje 60 zł     Fot. archiwum prywatne

Godzina rehabilitacji Nadii kosztuje 60 zł Fot. archiwum prywatne

Wesoła, otwarta, towarzyska dziesięciolatka jest coraz bardziej sprawnym dzieckiem dzięki rehabilitacji. Nadia Rychcik ma zespół Downa, ale z życia czerpie jak najwięcej. Kocha książki i muzykę. Niestety, bardzo często choruje.

Polub nas na Facebooku:
Nadia Rychcik jest teraz uczennicą trzeciej klasy integracyjnej podstawówki. — Funkcjonuje świetnie, bardzo dobrze się czuje w towarzystwie rówieśników — mówi Agata Rychcik, mama Nadii z Działdowa.
Ogromny wpływ na ten rozwój miały regularne wizyty u specjalistów i ćwiczenia, które dziewczynka przechodziła niemal od urodzenia. Poza tym rodzice zabierają  córeczkę, gdzie tylko mogą.
— Staramy się bywać z nią i w cyrku, i w kinie, i na wystawach artystycznych czy imprezach plenerowych. Nadia kocha książki i muzykę. Potrafi sama wybrać sobie ulubione książeczki w bibliotece i godzinami może słuchać, jak jej czytam. To jej nigdy nie nudzi — śmieje się mama.
Jak na dziesięciolatkę przystało, potrafi się jednak sprzeciwić, kiedy coś jej się nie podoba albo ma inne zdanie niż rodzice. Nadia potrafi też  śpiewać i świetnie zapamiętuje piosenki. Jest dzielna nawet u dentysty.
Ale są  i problemy. Dziecko bardzo często choruje. Często ma zapalenie oskrzeli, krtani albo płuc. Te choroby regularnie kończą się wizytami w szpitalu.
— Jeśli zdarzy się,  że możemy leczyć córkę w domu antybiotykiem, to już  jest dużo. Zwykle jednak musi leżeć w szpitalu — mówi Agata Rychcik.
Mocne osłabienie organizmu, jak powiedzieli rodzicom lekarze, spowodowało u dziecka łuszczycę skóry głowy. Oznacza to konieczność włączenia kolejnych leków, tym razem sterydów.
Dlatego dziewczynka jest podopieczną Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, założonej przez wydawcę "Gazety Olsztyńskiej". W ubiegłym roku Nadia była na turnusie rehabilitacyjnym i wróciła zachwycona. — Brała udział w dogoterapii, hipoterapii, hydroterapii, kinezyterapii i kilku innych. Ogromną radość sprawiała jej jazda konno. Wcale się nie bała — dodaje mama dziewczynki.
Nadia nie jest jedynym dzieckiem Agaty i Krzysztofa Rychcików. Mają  jeszcze młodszego syna: ośmioletniego Kubę. W rodzinie pracuje tylko pan Krzysztof.
— Sama zrezygnowałam z pracy w ubiegłym roku. Byłam do tego zmuszona, bo brakowało czasu, aby dopilnować odpowiednio dziecka. Chciałam Nadii poświęcić jak najwięcej czasu, ale było to bardzo chaotyczne i ona strasznie to odczuwała — opowiada pani Agata.
Teraz mama dziewczynki jest na świadczeniu pielęgnacyjnym. Marzeniem rodziców Nadii jest to, aby nie brakowało im pieniędzy na rehabilitację i leczenie dziecka. Zwłaszcza że specjalistów, których trzeba odwiedzać jest całe mnóstwo: od kardiologa, przez nefrologa, poradnię genetyczną po poradnię leczenia zeza. Regularnie trzeba też robić Nadii badania. To koszty, których rodzice nie są w stanie sami ponieść. Sama rehabilitacja to koszt 60 zł za każdą godzinę.
— Chcemy, żeby także w tym roku Nadia skorzystała z turnusu rehabilitacyjnego. To kosztuje pięć albo i sześć tysięcy złotych. Cały czas zachęcamy znajomych i nieznajomych do tego, żeby odpisywali swój jeden procent. Wtedy to marzenie może się spełnić — dodaje Agata Rychcik.


Małgorzata Kundzicz


Pomóż, to proste!
Pod opieką Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” jest blisko 300 dzieci.
Jeśli chcesz im pomóc, możesz wpłacić pieniądze na konto:
58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.
Możesz też przekazać fundacji 1 % swojego podatku, wpisując numer KRS 0000148747 w zeznaniu podatkowym.
Okażmy serce! Razem możemy więcej!
Te dzieci na nas liczą!

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: