Poniedziałek, 29 maja 2017

Podziel się:

Jeden procent na zdrowie

2015-04-20 10:51:24 (ost. akt: 2015-06-24 08:36:23)
Anita i Damian Zaniewscy wymagają stałej opieki medycznej. Rodzeństwo liczy na pomoc z jednego procenta.

Anita i Damian Zaniewscy wymagają stałej opieki medycznej. Rodzeństwo liczy na pomoc z jednego procenta.

Bożena Zaniewska często przyjeżdża z 5-letnią Anitą do lekarzy z Olsztyna. Choruje także jej syn Damian. Kobieta liczy na wsparcie osób, które przekażą jej pieniądze z jednego procenta podatku.

Polub nas na Facebooku:
Bożena Zaniewska z Kraszewa pod Lidzbarkiem Warmińskim sama wychowuje troje dzieci. Dwoje z nich to podopieczni Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. Pięcioletnia Anita ma obustronny niedosłuch. Trzy razy w tygodniu ma w Olsztynie zajęcia z logopedą. Zarówno indywidualne, jak i grupowe. Ma też zajęcia muzyczne i ogólnorozwojowe. Terapeuci są z jej postępów bardzo zadowoleni. Ale to postępy okupione ciężkim wysiłkiem, także finansowym.

— We wrześniu Anita pójdzie do zerówki. Zobaczymy, jak to będzie. Logopeda mówi, że córeczka robi duże postępy, ale ja się trochę martwię, czy da sobie radę. Coraz więcej słów powtarza, ale sama od siebie mówi mało — opowiada Bożena Zaniewska.

Anita odwiedza również surdologopedę. Przyjeżdża też na zajęcia z wczesnego wspomagania rozwoju i integrację sensoryczną. Od niedawna ma także dogoterapię.
— Jeździmy też do psychologa, który wprowadza język migowy — dodaje Zaniewska. — Może to dzięki miganiu zaczyna powtarzać słowa? Bardzo lubi te zajęcia i chętnie na nie jeździ. Jak są odwołane to płacze.

Głęboki niedosłuch to niejedyny zdrowotny kłopot Anity. Ma też stopy końsko-szpotawe. A to oznacza regularną fizykoterapię. Fachowcy próbują wypracować właściwą postawę Anity, bo także z tym ma problem.

Mama z córką musi bywać także w Kajetanach pod Warszawą. Tam w specjalistycznym ośrodku odbywają się aktywacje i regulacje procesora mowy. — Implant z procesorem mowy Anita ma na prawym uchu. Od półtora roku. Z lewym uchem jest lepiej, bo aparat ma większą moc i większą słyszalność. Marzy mi się, żeby taki sam miała na prawe ucho — mówi pani Bożena.

Czternastoletni Damian, brat Anity, także się leczy. Ma wrodzoną wadę serca. Miał zaledwie roczek, kiedy przeszedł poważną operację w Centrum Zdrowia Dziecka. Od tego czasu regularnie musi pojawiać się w Warszawie na kontrolach i kilka razy w roku spotykać się z kardiologiem w Olsztynie. Musi bardzo uważać na siebie, żeby nie obciążać serca. A w dodatku niedawno okazało się, że ma niedoczynność tarczycy. regularnie przyjmuje leki, a dla Bożeny Zaniewskiej to kolejny wydatek.

— I niewykluczone, że zwrócę się z wnioskiem o objęcie wsparciem także najstarszego syna. W maju będzie operowany, bo ma tzw. szewską klatkę piersiową. Lekarze będą mu ja podnosić. Nie wiem, co będzie po tej operacji. Być może będę potrzebowała dalszego wsparcia Fundacji — przyznaje pani Bożena.

Zaniewska utrzymuje rodzinę z zasiłków. Nie może podjąć pracy, nawet gdyby ją znalazła. — Najbardziej potrzebne są pieniądze na rehabilitację Anity i jej dojazdy do lekarzy i specjalistów — dodaje.

Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” ma pod opieką 300 dzieci, które potrzebują stałego wsparcia. Pomóc może im każdy. Wystarczy wpłacić pieniądze na konto: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887. Możemy również przekazać Fundacji 1 proc. naszego podatku, wpisując numer KRS 0000148747 w swoim zeznaniu podatkowym.

MK
Polub nas na Facebooku: