środa, 22 listopada 2017

Podziel się:

Procent na wagę zdrowia

2015-04-22 09:21:58 (ost. akt: 2015-04-23 12:49:36)

Gdyby nie pieniądze z jednego procenta, Zuzia nie miałaby rehabilitacji — Urszula Januszewska, mama Zuzi z Olsztyna, która jest podopieczną Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, dobitnie podkreśla. I apeluje o odpisywanie jednego procenta naszego podatku. To nic nie kosztuje!

Polub nas na Facebooku:
Zuzia jest uczennicą trzeciej klasy szkoły podstawowej w Olsztynie. Świetnie sobie radzi i w szkole, i poza nią. Śpiewa w kościelnym chórze, z sukcesami trenuje szermierkę. Nie dalej jak w ubiegłym roku pisaliśmy o niej w „Gazecie Olsztyńskiej”, kiedy zajęła piąte miejsce na mistrzostwach Polski w szermierce na wózku. To wszystko jest wynikiem wysiłku Zuzi i jej rodziców, którzy stają na głowie, żeby dziewczynka miała życie takie jak jej zdrowi rówieśnicy.

— To wszystko byłoby niemożliwe bez jednego procenta. Bez niego nie byłoby rehabilitacji, nie byłoby dodatkowych zajęć. Wszystko, co dobrego się dzieje w życiu Zuzi, jest dzięki odpisom z jednego procenta — mówi Urszula Januszewska, mama Zuzi. W ubiegłym roku na jej subkonto urząd skarbowy przelał 6200 złotych. To datki od osób, które pamiętały o wpisaniu numeru KRS Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” do swojego rozliczenia.

— Do tej pory z tych pieniędzy korzystamy — dodaje Urszula Januszewska. Sam koszt jednej godziny rehabilitacji to 70 zł. Zuzia ma takie zajęcia dwa razy w tygodniu oraz trzecią godzinę opłacaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Dzięki jednemu procentowi w sierpniu pojedzie na turnus rehabilitacyjny. Rodzice dziewczynki starali się, żeby koszt pokrył Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Nie udało się. Na szczęście na subkoncie były jeszcze pieniądze z poprzedniego roku podatkowego.
A wydatków jest mnóstwo. Kilka dni temu fachowiec wziął od Zuzi miarę do przygotowania aparatu służącego między innymi do pionizacji. To też będzie kosztowało. Podobnie jak wyjazdy do przeróżnych specjalistów w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. I do Poznania, bo tam — jeśli okaże się to niezbędne — odbędzie się jedna z kolejnych operacji Zuzi.

— Robimy wszystko, żeby operacja skoliozy nie była konieczna. Stąd te turnusy i dodatkowa rehabilitacja — dodaje mama. Zuzia ma już za sobą między innymi operację wymiany układu zastawkowego z powodu jego dysfunkcji, operację stóp końsko-szpotawych. Największą z dotychczasowych walk stoczyła siedem lat temu, kiedy rozpoznano u niej nowotwór: chłoniaka anaplastycznego z dużych komórek. Przeszła ciężką chemioterapię i wciąż jest pod opieką poradni onkologicznej. Na co dzień wymaga intensywnej rehabilitacji ruchowej oraz zaopatrzenia w środki ortopedyczne i leki. Zuzia regularnie jeździ też na basen. Ma tam indywidualne zajęcia z trenerem, które kosztują 15 zł za każde pół godziny.

— Może to nieduża kwota, ale jeśli wziąć pod uwagę, że basen jest dwa czy trzy razy w tygodniu, robi się już znacząca — dodaje Urszula Januszewska. Samo leczenie urologiczne to każdego miesiąca duże pieniądze. Jeden tylko podstawowy lek, który musi przyjmować Zuzia, kosztuje aż 150 zł. I wystarcza na miesiąc.

— Gdyby nie jeden procent byłoby dużo gorzej. Tylko dzięki takiej pomocy Zuzia funkcjonuje tak dobrze — podkreśla mama dziewczynki i prosi wszystkich: odpisujcie jeden procent. To nic nie kosztuje.

Małgorzata Kundzicz

Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” ma pod opieką 300 dzieci, które potrzebują stałego wsparcia. Pomóc może im każdy. Wystarczy wpłacić pieniądze na konto: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887. Możemy również przekazać Fundacji 1 proc. naszego podatku, wpisując numer KRS 0000148747 w swoim zeznaniu podatkowym.
Polub nas na Facebooku: