Piątek, 21 lipca 2017

Podziel się:

Ugaś pragnienie, zabierz nakrętkę i potem oddaj ją nam!

2015-08-13 08:18:14 (ost. akt: 2015-08-13 08:43:35)
Pieniądze z nakrętek przeznaczone są na leczenie i rehabilitację podopiecznych fundacji.

Pieniądze z nakrętek przeznaczone są na leczenie i rehabilitację podopiecznych fundacji.

Autor zdjęcia: Fot. Beata Szymańska

Zbieranie kolorowych nakrętek po napojach nic nie kosztuje. Dzięki nim można jednak pomócs finansować rehabilitację podopiecznych Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.

Polub nas na Facebooku:
Dzięki zwykłym nakrętkom podopieczni Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” otrzymują pieniądze na leki i sprzęt rehabilitacyjny. W ich zbieranie włączyło się już kilkadziesiąt placówek z Olsztyna. To szkoły, przedszkola, firmy. Uczniowie i pracownicy zbierają je w swoich domach, wrzucają je do specjalnie przygotowanych pojemników, a następnie przekazują Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. Nakrętki po napojach zbierają też nasi czytelnicy. Do naszej redakcji przyrzynoszą całe ich worki.

— To pomoc, która nic nie kosztuje — zachęca Iwona Żochowska z Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. — Przy takich temperaturach pijemy dużo różnych napojów. Nakrętki po nich warto gromadzić i oddać je nam. Coraz więcej osób ma już w sobie nawyk segregowania odpadów. Dlatego odruchowo odkręcają nakrętki od butelek i wrzucają je do specjalnego worka. Dla naszych podopiecznych ma to ogromne znaczenie — przekonuje Żochowska.

A potrzeby są naprawdę duże. Obecnie fundacja ma pod stałą opieką kilkaset chorych dzieci. Pieniądze z kolorowych nakrętek są przeznaczane na dofinansowywanie turnusów rehabilitacyjnych i dojazdów do placówek leczniczych.

Ostatnio do wspólnego zbierania nakrętek przyłączyły się kolejne instytucje. Partnerami fundacyjnej akcji została Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Filia nr 9 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie.

— Wspieranie akcji to dla nas przyjemność — zapewnia Marek Myszkowski, dyrektor WSPR. — Wielu spośród nas robi to od dawna razem ze swoimi rodzinami. Pojawiły się u nas punkty zbioru nakrętek. Jestem pewien, że odzew będzie duży. W końcu nasza misją jest pomaganie — dodaje Myszkowski.

Katarzyna Guzowska

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: