Niedziela, 24 września 2017

Podziel się:

WOLONTARIAT TO PROSTA SPRAWA

2015-12-07 19:42:11 (ost. akt: 2015-12-09 07:54:32)

Wolontariusze Fundacji „Przyszłość dla Dzieci" mieli pracowity weekend. W sobotę i w niedzielę kwestowali w supermarkecie Intermarche, a w niedzielę w olsztyńskiej filharmonii. Wszyscy twierdzą zgodnie, że pomaganie jest fajne.

Polub nas na Facebooku:
W weekend klienci Intermarche nie musieli sami pakować zakupów. Przy sklepowych kasach byli obecni wolontariusze Fundacji „Przyszłość dla Dzieci". To oni dbali o to, żeby kupione produkty znalazły się w siatce. Klienci odwdzięczali się wrzuceniem drobnej kwoty do puszki. W ten sposób włączyli się w pomoc podopiecznym Fundacji „Przyszłość dla Dzieci". Klienci mieli też okazję uczestniczyć w zbiórce zabawek dla chorych dzieci.
Wolontariusze, uczniowie SP 6 i SP 22 — poradzili sobie doskonale.

Dawid Wal, szóstoklasista, pakował zakupy mimo niedyspozycji. Skręcona ręka w niczym mi nie przeszkadza. Nie ma dla mnie żadnego problemu, żeby pomagać innym — zapewnił nas młody wolontariusz. Dominik Sobolewski przyznał, że nie jest łatwo stać przy kasie, ale... — Dałem radę — nie krył dumy. Był zadowolony, że ludzie chętnie wrzucali pieniądze do puszki.
Luiza Kaczor oprócz tego, że kwestowała i pakowała zakupy, to także rozdawała ulotki w sklepie. — Zachęcałam ludzi, żeby do s nie jest trudny.
Ula Banach przyznała, że zbiórka w Intermarche jest pierwszą charytatywną akcją, w której uczestniczy. — Ludzie są mili i mnie chwalą — dziewczynka nie kryła radości.
Kosz fundacji szybko zapełniał się zabawkami, a puszki monetami.
Fundacyjna akcja „Gwiazdka z przyszłością" okazała się bardzo udana.

Wolontariusze Fundacji „Przyszłość dla Dzieci" wzięli również udział w niedzielnej akcji „Choinka z przyszłością". Dziewięcioletni Dawid właśnie zadebiutował w roli wolontariusza. Jego zadaniem było m.in. zbieranie pieniędzy na rzecz podopiecznych Fundacji „Przyszłość dla Dzieci". —Ciocia powiedziała mi, że można przyjść i pomóc —oznajmił. Wolontariat spodobał mu się na tyle, że... —Będę chciał nadal działać w fundacji — zapewnił.

Karol Lejman w fundacji działa już rok. O tym, że może pomagać chorym dzieciom, dowiedział się od mamy. —Bardzo mi się tutaj podoba. Ludzie chętnie wrzucają pieniądze do puszki — podkreślił.
Dziesięcioletnia Tosia Subacz pomagała maluchom robić ozdoby choinkowe. —Pierwszy raz jestem wolontariuszką, ale będę chciała częściej pomagać — zapewniła. I dodała: — Fundacja jest fajna, bo robi fajne rzeczy!
Wolontariusze Fundacji chętnie włączali się w tworzenie ozdób choinkowych: kolorowych bombek, aniołków z owczego runa i kolorowych stworów.
— Fundacja ma akcję „Odczaruj stwora na święta". W tym roku dzieci kolorują stwory i wieszają je na choince — wyjaśniła Magdalena Dudzik, koordynatorka wolontariuszy. I dodała: —Wolontariusze dopisali!
Obecność „Fundacji Przyszłość dla Dzieci" podczas „Choinki z filharmonią" jest już tradycją. — Jesteśmy tu co roku. To okazja, żeby opowiedzieć ludziom, co robimy — powiedziała nam Iwona Zochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzający Fundacji „Przyszłość dla Dzieci". — Dzięki wolontariuszom takie akcje są możliwe. Zebrane pieniądze przeznaczymy na leczenie i rehabilitację naszych podopiecznych.

Aleksandra Tchórzewska

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: