Sobota, 24 czerwca 2017

Podziel się:

Jeśli każdy wrzuci kilka złotych, to zbierze się solidna kwota

2015-12-21 08:35:24 (ost. akt: 2015-12-21 08:42:03)
W sklepie przy ul. Okrzei kwestowały m.in. wolontariuszki ( od lewej): Agata Mieczkowska i młodsza od niej 9-letnia Julia Święcka

W sklepie przy ul. Okrzei kwestowały m.in. wolontariuszki ( od lewej): Agata Mieczkowska i młodsza od niej 9-letnia Julia Święcka

W Biedronkach trwała w weekend przedświąteczna zbiórka pieniędzy na rzecz Fundacji „Przyszłość dla dzieci”. Ułatwią one rehabilitację jej podopiecznych.

Polub nas na Facebooku:
W sklepach w najlepsze trwa świąteczna gorączka. I choć ludzi opanował na dobre szał zakupów, to na szczęście nie zapominają oni o potrzebujących. W sobotę i niedzielę w niektórych olsztyńskich Biedronkach (m.in. w Gutkowie, przy al. Piłsudskiego, na ulicach Jarockiej, Bartąskiej, Wilczyńskiego i Okrzei) spotkać można było wolontariuszy Fundacji „Przyszłość dla dzieci”, którzy zbierali pieniądze na rzecz jej podopiecznych.

Puszka 9-letniej Julii Święckiej była dość ciężka. Drobna dziewczynka z ledwością mogła ją unieść, ale Julia dzielnie starała się wypełnić powierzoną jej funkcję. — Trzeba dać dzieciom jakiś prezent na święta — przytomnie zauważała wolontariuszka.

Tuż obok niej, można powiedzieć ramię w ramię, gdyby nie spora różnica wzrostu, kwestowała Agata Mieczkowska, która od wielu lat jest z wolontariatem za pan brat, za co została wyróżniona i włączona w poczet „Ośmiu wspaniałych” w regionalnym konkursie na najlepszych wolontariuszy. Nie narzekała, mimo kilku godzin stania z puszką. Może dlatego, że jej puszka była lżejsza? — Jest lekka, ale tam większość to banknoty — mówiła z uśmiechem.

A ludzie nie wahali się i hojnie wrzucali datki do puszek. — Klienci są dość szczodrzy — potwierdziła Jolanta Homza, współkoordynatorka akcji. — Każdy chce się czymś podzielić przed świętami, a to przecież wyjątkowe święta.

A co na to sami darczyńcy? — Uważam, że w takich zbiórkach trzeba barć udział, to nasz obowiązek — usłyszeliśmy od Alicji Kozłowskiej. — Każdy wrzuci kilka złotych i zbierze się z tego solidna pula, która umożliwi rehabilitację choć części z tych dzieci.

Łukasz Wieliczko

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: