Sobota, 24 czerwca 2017

Podziel się:

Weronika i Kamil proszą o pomoc, pomóżmy im odczarować stwora!

2016-01-04 09:59:40 (ost. akt: 2016-01-14 07:37:42)
Weronika i Kamil chcieliby żyć jak wszyscy nastolatkowie, dlatego potrzebują wsparcia, by kontynuować leczenie

Weronika i Kamil chcieliby żyć jak wszyscy nastolatkowie, dlatego potrzebują wsparcia, by kontynuować leczenie

Autor zdjęcia: Fot. Beata Szymańska

13-letnia Weronika i 17-letni Kamil. Cierpią na wiele schorzeń, które uniemożliwiają im normalne życie. Oboje mają zdiagnozowany stopień niepełnosprawności. Są rodzeństwem, a ich rodziców nie stać na pokrycie kosztów leczenia dzieci.

Polub nas na Facebooku:
Weronika cierpi na padaczkę, niedosłuch obustronny i skoliozę. Mimo opieki lekarskiej jej stan pogarsza się regularnie od dwóch miesięcy. Silne bóle głowy uniemożliwiają jej normalne funkcjonowanie, a zmiany w mózgu wykryte 3 lata temu, budzą ogromny niepokój rodziców.
— Obecnie córka jest po dwóch operacjach na prawe ucho, które jest najbardziej zagrożone. Czekamy też na termin rezonansu mózgu, dopiero 5 lutego będziemy mogli zarejestrować się na konkretny termin — mówi pani Beata, mama Weroniki. — Weronika cierpi też na silną epilepsję. Około dwa miesiące temu zaczęła mieć bóle głowy. Te napady są straszne, córka cała sztywnieje i traci kontakt z rzeczywistością. Ma też napady wymiotowania — dodaje.
Niestety, choroba Weroniki nie jest jedynym zmartwieniem pani Beaty. Jej 17-letni syn Kamil wykazuje zaburzenie zachowania, jest też obarczony wadą wymowy, wzroku i postawy. Przeszedł operację na prawe oko. Obecnie ma zdiagnozowany znaczy stopień niepełnosprawności.
— Kamil jest nadpobudliwy, przyjmuje silne leki. Zaledwie w ciągu jednego półrocza był cztery razy w szpitalu psychiatrycznym z powodu napadów agresji — tłumaczy pani Beata.
Koszty leczenia i rehabilitacji dzieci są ogromne. Panie Beata, która opiekuję się zarówno Weroniką i Kamilem, jak i 17-letnią Sylwią, która także ma problemy ze zdrowiem, nie pracuje. Z kolei mąż pani Beaty niedawno stracił pracę. Sytuacja finansowa rodziny jest bardzo trudna.
— Na same leki wydajemy miesięcznie ok. 400 zł. Do tego dochodzą dojazdy do placówek medycznych w Olsztynie i w Warszawie. Staramy się sobie radzić, ale potrzeby przekraczają nasze możliwości. Teraz utrzymujemy się z pomocy socjalnej, jaką otrzymujemy na dzieci — mówi pani Beata.
W tej sytuacji nie zapowiadało się, żeby święta rodziny były wesołe. Na szczęście dzięki dobrym sercom czytelników portalu Familie.pl oraz Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, jej podopieczni dostali świąteczną paczkę z żywnością, słodyczami i butami.
— To był niesamowity gest. Jesteśmy ogromnie wdzięczni, bardzo się cieszyliśmy — podkreśla pani Beata.
Weronice i Kamilowi wciąż można im pomóc w ramach akcji „Odczaruj stwora na święta”. Wystarczy wejść na stronę www.przyszloscdladzieci.org/odczaruj i wpłacić pieniądze. Można także standardowo wpłacić pieniądze na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887, z dopiskiem „Odczaruj stwora”. Tegoroczna edycja akcji „Odczaruj stwora na święta” jest poświęcona dzieciom z niepełnosprawnością ruchową. Tylko w przedświątecznych zbiórkach podarowaliście państwo ponad 20 tys. zł., które pomogą odczarować wiele „stworów”. — Cieszymy się, że dzięki tym środkom będziemy mogli zapewnić rehabilitację najbardziej potrzebującym dzieciom — mówi Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca fundacji. Przyznaje, że z każdym rokiem potrzebujących dzieci jest coraz więcej. — Dlatego ważne jest, aby regularnie pomagać fundacji. Proszę więc o wpłaty na konto Fundacji „Przyszłość dla Dzieci". Pieniądze są potrzebne po to, abyśmy mogli nadal skutecznie pomagać.

Ewelina Zdancewicz-Pękala

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: