Poniedziałek, 29 maja 2017

Podziel się:

Gdyby Ada miała soczewki, świat byłby dla niej o wiele ciekawszy

2016-02-03 09:20:18 (ost. akt: 2016-03-02 09:43:35)

Autor zdjęcia: Bartosz Cudnoch

Ada Wieczorek ma chore oczy. Jest jednak nadzieja, że będzie mogła wyrzucić znienawidzone okulary do kosza i nosić soczewki. Potrzeba do tego jedynie 12 tys. złotych. Ada już się nie może doczekać rewolucji w swoim życiu.

Polub nas na Facebooku:
Bardzo rzadko się zdarza, aby dziecko miało tak chore oczy jak Ada Wieczorek z Olsztyna. Rodzicom powiedzieli to specjaliści z renomowanej kliniki w Katowicach. W obu oczach minus 17 dioptrii, zaćma, podwichnięcie soczewki lewego oka. Zakaz skakania, biegania, grania w piłkę, tańców. Nawet spacery, powiedzieli okuliści, muszą być tylko spokojne, bez żadnego dużego wysiłku. — Nic, tylko usiąść i siedzieć — wzdycha Małgorzata Wieczorek, mama Ady.

Ada odnalazła się w tym świecie. Zajęła się książkami. Teraz czyta Katarzynę Pakosińską dla dzieci, momentalnie połknęła niemal całą serię przygód „Ani z Zielonego Wzgórza”. Tylko że taki świat ma w domu. W szkole, jak mówi jej mama, jest zupełnie inaczej.

— Z nauką radzi sobie świetnie, ale z kontaktami z rówieśnikami nie jest dobrze. Często przychodzi do domu i płacze, mówi, że znowu ktoś jej dokuczał. Nie może zrozumieć, jak to możliwe, żeby ktoś sprawiał jej przykrość z powodu tego, na co ona nie ma wpływu — opowiada Małgorzata Wieczorek. Dlatego kiedy w minioną sobotę lekarz powiedział, że jest dla oczu Ady ratunek, nie od razu obie uwierzyły. Szybko okazało się jednak, że okulista wie, o czym mówi.

— Córka miała przeczytać literki w gabinecie. W okularach nie dała rady. Wtedy doktor włożył jej soczewkę. I chociaż to była soczewka o minus sześciu dioptriach, czyli do mniejszej wady niż ma Ada, to i tak córka przeczytała literki. Obie byłyśmy przeszczęśliwe i postanowiłam, że moje dziecko będzie miało takie soczewki — podkreśla mama.

Jest jeden problem, kosztują 6 tys. zł za sztukę. Potrzeba więc 12 tys. zł na indywidualnie dobrane soczewki. Rodzice Ady zapowiedzieli, że staną na głowach, a zdobędą pieniądze. Dzięki temu ich córka będzie mogła w końcu biegać, żyć życiem normalnie rozwijającego się dziecka, porzucić okulary, których nie znosi. Zresztą, okulary też tanie nie są. Szkła są bardzo grube, a i tak najcieńsze z dostępnych. Kosztują 500-600 zł za jedno. Wieczorkowie postanowili, że zrobią wszystko, aby córka mogła je porzucić.

Ada to bardzo wrażliwa dziewczynka. Bardzo emocjonalnie, jak mówi jej mama, reaguje na wszelkie informacje o nieszczęściu, które spotyka innych. Kiedy usłyszy, że kogoś spotkała krzywda, nie może spać. Już jako czterolatka pasjonowała ją budowa organizmu człowieka. Potrafiła wskazać nie tylko serce czy mózg, al także takie narządy jak woreczek żółciowy. Z czasem pasje Ady ewoluowały.

Do dzisiaj nie lubi jednak gier komputerowych, woli śpiewać, rysować, tworzyć coś samodzielnie. — Trochę jakby była nie z tej epoki — mówi mama. W kinie bywała, ale się nim nie pasjonuje. Zwłaszcza filmami 3D, których powinna unikać.
Ada Wieczorek jest podopieczną Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. Jedną z prawie trzystu, którym fundacja pomaga. Ma zdrowego, pięcioletniego braciszka. Oboje rodzice pracują, ale zarobki nie wystarczają na pokrycie wszystkich wydatków. Dlatego zgłosili się do fundacji.


Pomóż, to proste!
Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” jest organizacją pożytku publicznego.

Pod opieką Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” jest blisko 300 dzieci.
Oznacza to, że można jej przekazać jeden procent swojego podatku. Aby to zrobić, wystarczy w zeznaniu rocznym wpisać KRS 0000148747. Czas na rozliczenie się z fiskusem mamy do końca kwietnia. PIT można rozliczyć zupełnie za darmo, samodzielnie oraz szybko za pośrednictwem strony przyszloscdladzieci.org. Dzięki temu nie trzeba będzie pamiętać o ręcznym wstawieniu numeru KRS.
Wesprzeć podopiecznych, którymi zajmuje się fundacja, można już dziś, wpłacając po prostu pieniądze na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887. Zdecydowana większość z nich to dzieci i młodzież z województwa warmińsko-mazurskiego.
Okażmy serce! Razem możemy więcej!
Te dzieci na nas liczą!


Małgorzata Kundzicz

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: