Czwartek, 20 lipca 2017

Podziel się:

Oliwier chce cieszyć się życiem

2016-02-12 09:18:56 (ost. akt: 2016-03-02 09:33:57)
„Fundacja Przyszłość dla Dzieci” ma 300 podopiecznych z Warmii i Mazur

„Fundacja Przyszłość dla Dzieci” ma 300 podopiecznych z Warmii i Mazur

Autor zdjęcia: Fundacja "Przyszłość dla Dzieci"

Jeśli jeszcze nie wiecie, komu przekazać swój jeden procent podatku, podpowiadamy: podopieczni Fundacji "Przyszłość dla Dzieci" czekają na wsparcie. Koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne, a bez nich dzieci nie mają szans na powrót do zdrowia.

Polub nas na Facebooku:
Rodzice 9-letniego Oliwiera Omana nie mają wątpliwości — ze względu na swoje schorzenia chłopiec nigdy nie będzie w pełni samodzielny. Oliwier urodził się w ciężkiej zamartwicy urodzeniowej, w związku z czym cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Nie jest to jedyna choroba Oliwiera. Ma także małogłowie, padaczkę i obustronny niedosłuch w stopniu umiarkowanym. W związku z tym chłopiec porusza się na wózku i nie mówi. Jego rodzice chcą tylko jednego, żeby ich syn był szczęśliwy.

— Oliwier nigdy nie będzie samodzielny, ale dzięki rehabilitacji możemy znacznie go usprawnić. Z kolei odpowiedni sprzęt, taki jak specjalny wózek poprawiają komfort jego życia. Chcemy go uszczęśliwić w każdy możliwy sposób i często po jego uśmiechu i reakcjach widzimy, że nam się to udaje. To bardzo wzruszające momenty — mówi pani Wioletta, mama Oliwiera.

Kiedy była w ciąży, nic nie zapowiadało, że jej syn urodzi się poważnie chory. Jednak przy porodzie zaczęły się komplikacje. Konieczne było wykonanie cesarskiego cięcia. 10 minut po zabiegu lekarze już przeprowadzali reanimację chłopca.

— Do dziś, kiedy przypominam sobie ten moment, mam ciarki na całym ciele. To, co wtedy czułam, jest nie do opisania. Na szczęście rehabilitacja przynosi efekty i Oliwier jest w coraz lepszym stanie — mówi pani Wioletta.

Zarówno ona, jak i mąż pracują, ale większość wolnego czasu poświęcają synowi.
— Oliwier na swój sposób daje nam znać, czy coś mu się podoba czy nie. Zadajemy mu krótkie i wyraźne pytania, a on wtedy np. uśmiecha się lub znacząco pomrukuje. Tak jak potrafi, okazuje nam, że nas rozumie. A my staramy się, jak najlepiej rozumieć jego i jego potrzeby — podkreśla pani Wioletta.

Ulubionym zajęciem Oliwiera jest słuchanie muzyki oraz bajek czytanych przez rodziców.
— Są zespoły, których mógłby słuchać w kółko. To m.in. Enej czy piosenki Natalii Kukulskiej. Czasami chodzimy na specjalnie organizowane koncerty, m.in. w szkole Oliwiera. Bardzo mu się podobają, jest w stanie wytrzymać tam nawet godzinę. I kto wie, może kiedyś uda nam się na żywo usłyszeć zespół Enej? Syn byłby zachwycony — zastanawia się pani Wioletta. — Lubimy też wspólnie wychodzić na spacery i śpiewać podczas nich. Chcemy łapać wszystkie szczęśliwe momenty, bo zamartwianie się nic nie pomoże — dodaje.
Żeby Oliwier mógł chodzić na spacery i koncerty oraz po prostu cieszyć się życiem, niezbędna jest kosztowna rehabilitacja oraz specjalistyczny sprzęt. Rodzice chłopca rehabilitują go, odkąd skończył 3 miesiące. Są to zabiegi zarówno wykonywane w domu, jak i w specjalistycznych ośrodkach.

— Podczas rehabilitacji szczególnie uwzględniamy tzw. metody Vojty oraz NDT-Bobath. Dają one duże efekty — podkreśla mama chłopca. — Kiedyś Oliwier nie był w stanie utrzymać głowy prosto, teraz już potrafi to zrobić.

Dwa tygodnie temu Oliwier przeszedł zabieg przezskórnej gastrostomii endoskopowej (PEG), czyli zabieg umieszczenia w żołądku sondy poprzez ściany jamy brzusznej.
— Syn jest o wiele za chudy. Dzięki karmieniu dojelitowemu chcemy unormować jego wagę — wyjaśnia pani Wioletta. I dodaje ze śmiechem: — Co nie znaczy, że nie jest łasuchem. Uwielbia czekoladę. Mógłby wiele dla niej zrobić!

Obecnie chłopiec potrzebuje nowego wózka inwalidzkiego oraz specjalnego łóżka.
— Z wózkami jest ten problem, że Oliwier potrzebuje miękkiego fotela. Taki wkład w wózku nie jest standardowym rozwiązaniem, trzeba go specjalnie zamontowywać. Dodatkowo wszystkie wózki są dla niego za szerokie — wyjaśnia pani Wioletta. — To są naprawdę ogromne koszty, a do tego dochodzi jeszcze koszt nowego łóżka i rehabilitacji. Dlatego też wsparcie „Fundacji Przyszłość dla Dzieci”, której Oliwier jest podopiecznym jest dla nas ważne — zaznacza.

— Podopieczni fundacji borykają się z różnymi chorobami, jednak ani im, ani ich rodzicom nie odbiera to radości życia. To, że mimo wielu przeciwności się nie poddają i dodatkowo nie tracą życiowego optymizmu, jest bardzo inspirujące — podkreśla Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca fundacji. — Rehabilitacja i leczenie naszych podopiecznych daje efekty, które są widoczne gołym okiem: dzieci, które mają problemy z mową, zaczynają lepiej mówić, inne, które mają problemy z chodzeniem, zaczynają pewniej stawiać kroki. Niestety często w walce z chorobą przeszkodą są kwestie finansowe. Każdy z nas może w niej pomóc, oddając swój 1 procent na rzecz podopiecznych fundacji i dać im nadzieję na lepsze jutro — dodaje.


Jeśli chcemy pomóc z Oliwierowi i innym podopiecznym Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, przekażmy jej jeden procent swojego podatku. Wystarczy wpisać numer KRS 0000148747 w zeznaniu podatkowym. Można także pomóc, wpłacając pieniądze na konto:
58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.


Ewelina Zdancewicz-Pękala

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: