Czwartek, 20 lipca 2017

Podziel się:

Patrycja jest bardzo dzielna i zasługuje na nasze wsparcie

2016-02-22 16:40:34 (ost. akt: 2016-03-03 09:37:23)

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Patrycja ma mózgowe porażenie dziecięce. W szkole spisuje się jednak doskonale. Do domu przynosi piątki i szóstki. Świetnie dogaduje się też z rówieśnikami, ma dużo koleżanek i kolegów. Potrzebuje jednak wsparcia na rehabilitację.

Polub nas na Facebooku:
Pieniądze z jednego procenta z podatków przydałyby się im bardzo. Patrycja Skurzyńska z Olsztyna ma osiem lat, mózgowe porażenie dziecięce, prawostronny niedowład. Teraz w ogóle nie ma rehabilitacji, bo jej rodziny nie stać na opłacenie prywatnych.

— Korzystamy z każdej godziny zleconej przez lekarzy i opłacanej przez NFZ, ale to, niestety, zdarza się nieregularnie. Szkoda, bo Patrycja powinna mieć więcej ćwiczeń — mówi Katarzyna Skrzynecka, mama dziewczynki.
Jej córka porusza się co prawda samodzielnie, ale nie chodzi płynnie. Pani Katarzyny nie stać na to, aby opłacić prywatne zajęcia. Cena za godzinę rehabilitacji waha się od 35 do 70 zł.

Patrycja przeszła niedawno operację wydłużenia ścięgna Achillesa. Tym bardziej teraz powinna ćwiczyć. Chodzi o to, żeby kolejnej operacji nie musiała przechodzić w wieku dojrzewania. — To jest dla nas najważniejsze — przyznaje mama dziewczynki.

Patrycja od siebie daje, ile może. Ćwiczy z mamą w domu. Tylko że nie ma tam specjalistycznego sprzętu, więc nie wszystkie zadania może wykonywać. Stara się nadrabiać na lekcjach wychowania fizycznego.
— I chociaż miała możliwość wyboru, czy chce w tych zajęciach uczestniczyć czy nie, nie zrezygnowała. Ćwiczy pilnie. No, chyba że ma gorsze dni. Wtedy trochę jej się nie chce — mówi Skrzynecka.

W szkole Patrycja radzi sobie znakomicie, dostaje piątki i szóstki. Ma dużo koleżanek i kolegów. Jest lubiana. Nawet wtedy, kiedy nie nadąża za resztą grupy, nie dramatyzuje, tylko wyszukuje własne sposoby, żeby pokonać przeszkody. I jest samodzielna na tyle, na ile może. Jeszcze na początku roku szkolnego mama chodziła z nią do szkoły, czekała na koniec zajęć i odprowadzała do domu. Teraz córka tak się przystosowała, że doskonale radzi sobie sama. Daje sobie radę nawet ze schodzeniem ze schodów, czego najbardziej obawiała się mama.

— Wszystko jest więc na dobrej drodze. Ale gdyby Patrycja miała dodatkową rehabilitację, mogłaby rozwijać się jeszcze lepiej — mówi pani Katarzyna.
Patrycja jest podopieczną Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. Jak mówi Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzający fundacji, dla dzieci, którymi się opiekuje, ważna jest każda złotówka. Dlatego prosi o przekazywanie właśnie tej fundacji jednego procenta swojego podatku.

— To bardzo proste. Wystarczy w formularzu w odpowiednią rubrykę wpisać nasz KRS, czyli numer 0000148747. PIT można rozliczyć szybko i za darmo na naszej stronie przyszloscdladzieci.org — zachęca Żochowska-Jabłońska.
Chore dzieci, którymi zajmuje się Fundacja „Przyszłość dla Dzieci”, można wesprzeć także, wpłacając pieniądze na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.
Polub nas na Facebooku: