Poniedziałek, 11 grudnia 2017

Podziel się:

Nadia liczy na jeden procent

2016-03-09 08:31:42 (ost. akt: 2016-03-09 08:47:55)
Czteroletnia Nadia wygląda na dwa lata. Dlatego jej rodzice podjęli decyzję o podawaniu hormonu wzrostu

Czteroletnia Nadia wygląda na dwa lata. Dlatego jej rodzice podjęli decyzję o podawaniu hormonu wzrostu

Autor zdjęcia: Fot. archiwum fundacji

Leki i rehabilitacja to codzienność małej Nadii Krajzy. Choć dziewczynka urodziła się z 10 punktami w skali Apgar, to bardzo szybko zaczęła podupadać na zdrowiu. Obecnie walczy z chorobami, co przerosłyby niejednego dorosłego.

Polub nas na Facebooku:
Padaczka samoistna, astma oskrzelowa wczesnodziecięca, małogłowie, napady agresji — lista schorzeń, na które cierpi 4-letnia Nadia jest długa. I wciąż się wydłuża. — Nadia urodziła się z 10 punktami w skali Apgar. Ciąża przebiegała prawidłowo, nic nie wskazywało na to, że córka może mieć aż takie problemy. Po porodzie szybko zaczęły się u niej pojawiać choroby. Praktycznie od narodzin Nadia codziennie jest rehabilitowana — opowiada pani Wioleta, mama Nadii.
Dziewczynka, mimo swojego stanu zdrowia, jest pogodną i kontaktową osobą. Uwielbia zabawy z rodzicami i dziećmi, ale często musi z nich rezygnować. Ma tak słabą odporność, że nie jest w stanie się bawić. — Dopiero kilka dni temu wyleczyliśmy Nadię z zapalenia płuc. To jedna z chorób, na która zapada najczęściej — martwi się pani Wioleta. Wiele do życzenia pozostawia także rozwój dziewczynki. Nadia wygląda na dwulatkę.
— Podjęliśmy decyzję o podawaniu jej hormonu wzrostu. Ale najpierw musimy uzyskać zgody i opinie ze wszystkich poradni, do których z córką chodzimy. A nie jest to łatwe, bo jeździmy do Warszawy, Giżycka, Gdańska — wylicza mama Nadii. A że Nadia wymaga stałej opieki, dlatego pani Wioleta zrezygnowała z powrotu do pracy. — Chciałam wrócić, ale po prostu nie jest to możliwe. Ktoś musi być z nią cały czas w domu, jeździć na rehabilitacje — podkreśla.
Rehabilitacje, z których korzysta Nadia, to m.in. rehabilitacja neurologopedyczna i ruchowa. Oprócz tego jest też pod stałą opieką wielu poradni specjalistycznych, m.in. neurologicznej, alergologicznej, laryngologicznej, endokrynologicznej i genetycznej. — A to wszystko dużo kosztuje. Teraz zarabia u nas tylko jedna osoba, więc wsparcie Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, której Nadia jest podopieczną, jest dla nas bardzo ważne — podkreśla pani Wioleta. — Chcemy, żeby nasza córeczka w przyszłości była w pełni samodzielna, ale nikt nie potrafi nam powiedzieć, czy tak będzie. Staramy się maksymalnie podnieść komfort jej życia. Te wszystkie wizyty i konsultacje są dla niej męczące, a dla nas kosztowne, ale wierzymy, że to da efekt.
Ewelina Zdancewicz-Pękala


Jeśli chcą państwo pomóc Nadii i innym podopiecznym Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, wystarczy przekazać przy rozliczeniu podatkowym swój 1 procent, wpisując numer KRS 0000148747. Pamiętajmy, że nawet z niewielkich kwot zbierają się duże sumy, które mogą pomóc chorym dzieciom. Oprócz tego już dziś można dokonać wpłaty na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: