Wtorek, 19 września 2017

Podziel się:

WYSTARCZY JEDEN PROCENT

2016-04-08 09:22:48 (ost. akt: 2016-04-18 15:55:31)
Największa pasją Pawełka jest KEMPO TAI JUTSU. I z takim samym zaangażowaniem, z jakim ćwiczy, walczy z cukrzycą.

Największa pasją Pawełka jest KEMPO TAI JUTSU. I z takim samym zaangażowaniem, z jakim ćwiczy, walczy z cukrzycą.

Koniec czasu na rozliczenie z fiskusem coraz bliżej. Ci z państwa, którzy jeszcze nie złożyli zeznania podatkowego, wciąż mogą pomóc kilkuset podopiecznym Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.

Polub nas na Facebooku:
Początkowo nikomu nie przyszło do głowy, ze Paweł Odojewski będzie chory. Przez pierwsze lata życia rozwijał się prawidłowo. Dopiero cztery lata temu u siedmiolatka pojawiły się objawy, które zaniepokoiły jego rodziców. Chłopic zaczął chudnąć w oczach, często oddawał mocz.

— Kiedy teściowa dowiedziała się o tych objawach, od razu poradziła nam, żebyśmy zmierzyli cukier Pawełka. Jej starszy syn, brat mojego nieżyjącego od dwóch lat męża, zmarł na cukrzycę, więc podejrzewała, że Pawełek też może cierpieć na tę przypadłość — wspomina pani Monika, mama Pawła. — Pewnego dnia zmierzyliśmy Pawłowi cukier rano, na czczo. Normalny poziom cukru to 90-100 mg%. Z kolei mój syn miał... 400 mg%. Kiedy otrzymaliśmy te wyniki i diagnozę, zalałam się łzami. Byłam w szoku!

Rodzice Pawła od razu rozpoczęli leczenie syna. — Ale wyleczenie go jest niemożliwe. Mogę tylko poprawić komfort jego życia. I cały czas staram się to robić, choć jest mi ciężko, bo sama zajmuję się nim i jego młodszym bratem, pięcioletnim Marcinem. Dobrze, że mam wsparcie w rodzinie, ale nie zawsze ktoś może być przy mnie fizycznie i pomóc mi w konkretnych czynnościach — tłumaczy pani Monika.

Mimo tego, że nie jest jej łatwo, pani Monika często się uśmiecha. Tak samo jak Pawełek.

— Ma swoje pasje, które sprawiają mu radość i wydaje się w ogóle nie zwracać uwagi na to, że nie jest całkowicie zdrowy — mówi mama chłopca.

Największą pasją Pawła jest trenowanie KEMPO TAI JUTSU. — Syn trenuje tę sztukę walki od niedawna, ale już osiąga wielkie sukcesy! Na 13-tych Międzynarodowych Mistrzostwach Polski VIET VO DAO, które odbyły się w Ełku 5 grudnia 2015 r zdobył srebrny medal — chwali się pani Monika. — Poza tym syn uwielbia jeździć na rowerze i pływać.

W aktywności Pawełka przeszkodą bywa pompa insulinowa. — Na czas treningów ją odłączamy, ale generalnie musi mieć ją cały czas. A że Paweł jest aktywnym chłopcem, to często musimy ją odłączać i podłączać. To generuje koszty, bo dużo pieniędzy wydajemy wtedy na wkłucia — wyjaśnia pani Monika. — Ale aktywność i ćwiczenia sprawiają mu taką przyjemność, że ciężko mu odmówić.

Pani Monika musi też cały czas pilnować, aby Pawełek nie podjadał słodyczy. — To prawdziwy łasuch i nie odmawiam mu słodyczy, ale wszystko w granicach rozsądku. Jeśli czasem coś zje i ja tego nie zauważę, natychmiast widać to w wynikach cukru — wyjaśnia. — Chciałabym, żeby nie musiał się cały czas martwić o to, co je i ile. Ale tak musimy sobie radzić — dodaje.
Ewelina Zdancewicz-Pękala


Jeśli chcesz pomóc Pawłowi i trzystu innym podopiecznym Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, przekaż na ich rzecz swój jeden procent podatku, wpisując numer KRS 0000148747. Oprócz tego możesz także już dziś dokonać wpłaty na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: