Piątek, 23 czerwca 2017

Podziel się:

Potrzeba wielu kilometrów dobra, by pobić rekord!

2016-05-27 11:19:32 (ost. akt: 2016-05-27 11:24:40)

Autor zdjęcia: archiwum Gimnacjum nr 5 w Olsztynie

Dzieciaki z Olsztyna udowadniają, że pomaganie można zamienić w świetną zabawę. Kolejne szkoły i przedszkola dołączyły do charytatywnej kampanii Kilometry Dobra. Czy uda się pobić rekord?

Polub nas na Facebooku:
Przedszkole Beścik w Olsztynie jest niewielkie, ale bardzo wiele w nim dobra. Żaneta Budrewicz do włączenia się w charytatywną akcję nie musiała nikogo namawiać. — Każdy się zaangażował: dzieci, ich rodzice i pracownicy przedszkola. Wszyscy cieszyli się i mówili, że Kilometry Dobra to bardzo fajna inicjatywa — podkreśla koordynatorka.

W jaki sposób przedszkolaki mogły pomóc w zbiórce pieniędzy? — Dzieci przy pomocy nauczycieli wykonały prace plastyczne, które wystawiliśmy na aukcję. Były to m.in. serwetniki, wazony, ozdobne słoiki. Rodzice po uroczystości Dnia Mamy i Taty chętnie kupowali dzieła swoich pociech — opowiada koordynatorka.
W Szkole Podstawowej nr 6 też się działo! Jak mówi Ania Humieńczuk, wszyscy stanęli na wysokości zadania. — Odbył się kiermasz ciast, festyn. Dzieci przygotowały piernikowe serduszka, kartki z życzeniami dla mam, słodkie babeczki — wymienia. — Wszystkie zebrane pieniądze przeznaczymy oczywiście na podopiecznych Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.

Anna Paluch z SP nr 25 już wie, ile dzieciaki uzbierały na rzecz Kilometrów Dobra. — Udało się zebrać 1400 zł — mówi z dumą. — To było pomaganie przez fantastyczną zabawę. Było malowanie twarzy, zabawne zdjęcia. Na chwilę też zamienili się w wolontariuszy, bo kwestowali wśród rodziców.
O sukcesie może też mówić Katarzyna Potrapeluk, opiekunka koła wolontariatu w olsztyńskim Gimnazjum nr 5. — Nasza akcja trwała dwa tygodnie. Każdego dnia jedna z klas piekła trzy ciasta, które wolontariusze częstowali podczas przerw w zamian za 1 zł do skarbonki. Kiermasz miał ogromne powodzenie, ciasta były wspaniałe, zeszły do ostatniego okruszka. — pani Katarzyna nie kryje radości. — Doceniliśmy też rodziców darczyńców. Każdy z nich otrzymał słodki upominek za to, że zechciał nas wesprzeć.

Na czym polega akcja Kilometry Dobra? Przez trzy miesiące należy zbierać pieniądze, które 5 czerwca podczas finału akcji wymienia się na monety jednozłotowe. Te są układane w ciąg monet, czyli Kilometry Dobra. Żeby w tym roku pobić rekord Guinnessa, potrzebnych będzie aż 75 km. W naszym regionie. Na Warmii i Mazurach o pobicie rekordu walczy Fundacja „Przyszłość dla Dzieci.
— Cieszy mnie to, że mieszkańcy Olsztyna chcą i potrafią pomagać. Ale żeby pobić rekord i pomóc chorym dzieciom, potrzebujemy jeszcze wielu kilometrów dobra. Dlatego tych wszystkich, którzy chcą czynić dobro, gorąco zachęcamy do udziału w tej rywalizacji! — zachęca Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca fundacji. — Prosimy wejdźcie nastronę kilometrydobra.pl i wpłaćcie kwotę na miarę swoich możliwości. Pomóżcie nam! Razem możemy zrobić więcej!
Organizatorem Kilometrów Dobra jest Polski Instytut Filantropii.

Aleksandra Tchórzewska

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: