Sobota, 27 maja 2017

Podziel się:

Jeden procent z potrzeby serca

2017-01-23 08:39:36 (ost. akt: 2017-01-23 08:45:37)
Patrząc na uśmiechnięta twarz Kuby Gajewskiego, aż trudno uwierzyć, z jak ciężką chorobązmaga się ten dzielny pięciolatek.

Patrząc na uśmiechnięta twarz Kuby Gajewskiego, aż trudno uwierzyć, z jak ciężką chorobązmaga się ten dzielny pięciolatek.

Lekarze nie pozostawiają złudzeń: Kuba prawdopodobnie nigdy nie nie będzie chodził. Ale jego mama czeka na cud. Cud może się wydarzyć, jeśli chłopiec będzie rehabilitowany. A na to potrzebne są pieniądze. Niemałe...

Polub nas na Facebooku:
http://m.wm.pl/2017/01/orig/1-logo-programu-358385.jpg

Pięcioletni Kuba Gajewski to oczko w głowie rodziców. Jego rodzeństwo jest już samodzielne i dorosłe. Ale życie Kuby potoczyło się zupełnie inaczej, niż chcieliby najbliżsi. Chłopiec urodził się w ciężkiej zamartwicy. Zdiagnozowano u niego czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce. Choroba obejmuje całe ciało pięciolatka. — Syn nie siedzi samodzielnie ani nie stoi — opowiada pani Zofia, jego mama. — Porusza się na wózku inwalidzkim. Nie ubierze się sam, nic przy sobie nie zrobi. Opiekuję się nim całą dobę.

Najlepiej by było, żeby Kuba był codziennie rehabilitowany. — Ale na to nie możemy sobie pozwolić. Syn ma rehabilitację dwa razy w tygodniu. W pozostałe dni ćwiczę z nim sama, ale to przecież nie to samo — ubolewa pani Zofia.
U państwa Gajewskich pracuje tylko mąż, więc finansowo nie jest zbyt dobrze. — Jeśli uda się uzbierać pieniądze z jednego procentu, przeznaczymy je właśnie na rehabilitację — podkreśla pani Zofia.

Ale nie tylko rehabilitacja mocno obciąża domowy budżet państwa Gajewskich, szykują się też inne wydatki . — Trzeba będzie zaopatrzyć się w nowy pionizator, bo z obecnego syn powoli wyrasta — tłumaczy mama chłopca. Kuba jest pod stałą kontrolą wielu poradni m.in. neurologicznej, okulistycznej, audiologicznej czy rehabilitacyjnej. Dojazdy do specjalistów i wizyty lekarskie kosztują krocie.
Mimo że Kuba wypowiada tylko pojedyncze słowa, jego mama nie ma problemu, żeby zrozumieć syna. — Wiem, kiedy chce jeść. Potrafi też wskazać na to, czego potrzebuje.

Największą radość Kubie sprawia zabawa z rówieśnikami. Dlatego chłopiec z utęsknieniem czeka na zajęcia wczesnego wspomagania w Nidzicy. Tam ma kontakt z innymi dziećmi. I może dlatego mimo tych przeciwności losu Kuba zawsze się uśmiecha. — Widzę, jak syn patrzy na inne dzieci. Chciałby robić to samo co one, ale, niestety, zdrowie na to nie pozwala — wzdycha jego mama.
Jak każde dziecko, Kuba uwielbia słodycze. Przepada też za serkami waniliowymi, jogurtami. I kotletami mielonymi.

Lekarze mówią, że chłopiec nie będzie chodził. Ale jego mama jest przekonana, że dzięki rehabilitacji syn może stać się trochę samodzielny. Dobrze by było, gdyby Kuba chociaż dwa razy wyjechał ze swoją mamą na specjalistyczny turnus rehabilitacyjny.
Kuba jest jednym z 309 podopiecznych „Fundacji Przyszłość dla Dzieci”. Pozostali podopieczni też wymagają nieustannej rehabilitacji i leczenia. Można im pomóc, przekazując jeden procent podatku. Wystarczy wpisać w zeznaniu podatkowym numer KRS 0000148747. Oprócz tego można dokonać wpłaty na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.

— Rozliczając się z fiskusem, nie zapomnijmy o najważniejszym: o potrzebujących dzieciach z Warmii i Mazur — apeluje Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzający fundacji.

Aleksandra Tchórzewska


Jeżeli chcesz pomóc, wpłać pieniądze na konto: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887 albo przekaż 1 procent podatku w zeznaniu podatkowym, nr KRS 0000148747.

Polub nas na Facebooku: