Wtorek, 22 sierpnia 2017

Podziel się:

Twój jeden procent podatku jest dla nich na wagę złota

2017-02-10 08:34:07 (ost. akt: 2017-02-10 08:43:25)
Marysia ma zaawansowaną skoliozę wczesnodziecięcą, cierpi też na niedoczynność kory nadnerczy

Marysia ma zaawansowaną skoliozę wczesnodziecięcą, cierpi też na niedoczynność kory nadnerczy

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

Kiedy Marysia trochę podrośnie, będzie musiała przejść poważną operację. Na razie jej rodzice robią wszystko, żeby zaawansowana skolioza nie utrudniała jej życia.

Polub nas na Facebooku:
http://m.wm.pl/2017/01/orig/1-logo-programu-358385.jpg


Marysia Kamińska przyzwyczaiła się się już do gorsetu ortopedycznego, choć początki był ciężkie. Jej mama Urszula Hnatczuk-Kamińska wytłumaczyła córce, że to dla jej dobra. A Marysia, mimo że ma zaledwie 2 lata i 4 miesiące, dużo już rozumie. — To bardzo mądra dziewczynka — mówi z dumą jej mama.
Marysia ma zaawansowaną dwułukową skoliozę wczesnodziecięcą III stopnia. — Skrzywienie jest bardzo mocne jak na jej wiek. Tak mocne, że rzutuje na cały układ ruchu — mówi pani Urszula. I dodaje, że w przyszłości córkę czeka skomplikowana operacja. Na razie jednak Marysia jest jeszcze na nią za mała.
Ale skolioza nie jest jedyną chorobą, która dotknęła Marysię. Dziewczynka cierpi również na niedoczynność kory nadnerczy. — Jej organizm nie produkuje wszystkich hormonów. Maria cały czas musi przyjmować sterydy. Co miesiąc wydajemy na nie 100 zł — opowiada pani Urszula.
Jedynym żywicielem rodziny jest mąż, bo pani Urszula opiekuje się córką. — Marysia ma orzeczenie o niepełnosprawności — mówi jej mama.
Dziewczynka musi być codziennie rehabilitowana. Zajęcia z rehabilitantem w specjalistycznym ośrodku to jednak za mało. Dlatego pani Urszula ćwiczy z córką w domu. A do tego potrzebny jest sprzęt. – Stale go uzupełniamy. A to trzeba uzupełniać piłki, a to dokupić jakieś urządzenie — opowiada mama dziewczynki.
Jaka jest mała Marysia? — Jest bardzo rozumna. Czasami bywa uparta i chce postawić na swoim — uśmiecha się pani Urszula.
Dziewczynka najbardziej lubi kreatywne zabawy. Lubi też zaparzać mamie herbatę na niby. Cieszy ją zabawa lalkami, układanie puzzli.
Dojazdy do specjalistów, wizyty lekarskie, sprzęt ortopedyczny oraz rehabilitacyjny — to wszystko kosztuje krocie. Na szczęście dzieciom z regionu Warmii i Mazur pomaga Fundacja „Przyszłość dla Dzieci”. — Rocznie przeznaczamy na pomoc 800 tysięcy złotych. Jeśli policzyć wszystkie lata naszej działalności, wydaliśmy na leczenie naszych podopiecznych blisko 6 milionów złotych! — mówi Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor fundacji.



Jeśli chcą państwo pomóc Marysi i innym podopiecznym Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, wystarczy przekazać przy rozliczeniu podatkowym swój 1 procent, wpisując numer KRS 0000148747. Oprócz tego już dziś można dokonać wpłaty na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.



Polub nas na Facebooku: