Piątek, 21 lipca 2017

Podziel się:

Jeden procent prosto z serca

2017-02-21 10:07:48 (ost. akt: 2017-02-21 10:15:54)
Maja Marusa

Maja Marusa

Autor zdjęcia: archiwum rodzinne

Niebezpieczny wirus mocno namieszał w życiu Mai. Jej świat to rehabilitacja, szpital i leki. Teraz dziewczynka czeka na wózki rehabilitacyjne. Każdy może jej pomóc, przekazując jeden procent podatku Fundacji Przyszłość dla Dzieci.

Polub nas na Facebooku:
http://m.wm.pl/2017/01/orig/1-logo-programu-358385.jpg


Maja Marusa przyszła na świat dziesięć lata temu. Nikt nie przypuszczał, że wkrótce jej życie zamieni się w walkę o zdrowie. — Córka choruje na lekooporną padaczkę. Choroba jest wynikiem zakażenia wirusem cytomegalii. Padaczka uaktywniła się po szczepieniu, kiedy Maja miała 5 miesięcy — opowiada Beata Michalska, mama dziewczynki.

Całymi dniami i nocami opiekuje się niepełnosprawną córką. Maja ma silne napady padaczkowe. Ale sen z powiek pani Beacie spędzają przede wszystkim wydatki. Bo leczenie Mai wymaga olbrzymich nakładów finansowych. — Potrzebujemy pieniędzy na leki, na rehabilitację, na dojazdy do placówek, na sprzęt rehabilitacyjny i ortopedyczny — wymienia pani Beata.

Dziewczynka nosi gorset ortopedyczny. — Dzięki niemu udaje się korygować skoliozę — tłumaczy jej mama.
Ale to nie wszystko. Żeby Maja mogła prawidłowo chodzić, potrzebne są ortezy.
Maja szybko rośnie, więc sprzęt trzeba sukcesywnie wymieniać. Tak samo jak wózki. Bo żeby dziewczynka mogła normalnie funkcjonować, potrzebuje dwóch wózków rehabilitacyjnych. Z poprzednich wyrosła. — Konieczny jest duży wózek, w którym córka spędza większość czasu. Musi być więc dostosowany do jej niepełnosprawności. Nie można zabierać go na wyjazdy. Dlatego pilnie potrzebujemy też jest mniejszego wózka. Takiego, który pozwala na swobodny przewóz z innymi bagażami. Tym bardziej, że bardzo często jeździmy na wizyty do specjalistów — tłumaczy pani Beata.

Maja musi być też regularnie rehabilitowana. Jeśli ćwiczenia się zaniedba, nastąpi regres. — Ponieważ inne środki zawiodły, szansą dla córki jest udział w eksperymentach medycznych. Ale to my musimy je opłacić — mówi pani Beata.
Maję interesuje otaczający ją świat. Zapamiętuje ludzi i ważne miejsca. Wiosną i latem zwraca uwagę na przyrodę. Lubi spać z przytulanką — krówką. Głośno się śmieje. — Córka jest pogodnym dzieckiem. I choć nie mówi, to dużo rozumie — opowiada jej mama. — Ma w telewizji swoje ulubione programy

Maja jest jedną z 309 podopiecznych Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, która już od 15 lat wspiera chore dzieci z Warmii i Mazur. Dzięki fundacji i jej darczyńcom dzieci zyskują szansę na zdrowe i normalne życie. Kolejną szansą, którą może podarować im każdy z nas, jest przekazanie jednego procenta podatku. — Nie zapominajmy o chorych dzieciach i przekażmy im jeden procent podatku — apeluje Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca fundacji.
Aby to zrobić, wystarczy wpisać w rozliczeniu numer KRS 0000148747.


Oprócz tego w każdej chwili można dokonać wpłaty na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.




Aleksandra Tchórzewska
a.tchorzewska@gazetaolsztynska.pl
Polub nas na Facebooku: