środa, 22 listopada 2017

Podziel się:

Doda pomaga chłopcu z Olsztyna

2017-03-23 17:02:36 (ost. akt: 2017-03-23 15:11:09)
Fabian Dargiewicz z mama i Dodą

Fabian Dargiewicz z mama i Dodą

Autor zdjęcia: Facebook/pomagamydlafabisia

Z każdą chwilą rośnie kwota na licytacji samochodu Dody. Piosenkarka wystawiła na aukcję swoje urodzinowe auto. Pieniądze ze sprzedaży samochodu przekaże na leczenie małego Fabiana Dargiewicza, chorego chłopca z Olsztyna.

Polub nas na Facebooku:
Samochód, którym Doda wjechała na swoją imprezę z okazji 33. urodzin, teraz zarabia na leczenie chłopca z Olsztyna. Doda wystawiła go na licytację. Można go kupić na Allegro, Piosenkarka od siebie dorzuciła dodatkową atrakcję: pierwsza przejażdżka nowego nabywcy będzie razem z nią.

— Urodziny Dody utrzymane były w tematyce „Alicji w Krainie Czarów”. Media okrzyknęły tę imprezę wydarzeniem roku. Kluczowym punktem imprezy było spektakularne „wejście” solenizantki. Doda wjechała na swoją imprezę odjechanym samochodem, wystylizowanym przez najlepszych artystów na powieściowego kota z Cheshire. Auto budziło podziw wśród warszawiaków, zaskoczonych oryginalnością projektu. Ten samochód to idealna propozycja dla osób, które uwielbiają się wyróżniać mają do siebie dystans i uwielbiają cieszyć się życiem. Jeżeli stawiasz na unikalność, ten samochód musi być Twój! Stuprocentowa gwarancja oryginalności:) A w bonusie niezapominana przejażdżka z Dodą! Auto możecie wylicytować na tej właśnie aukcji — tak do udziału w licytacji zachęcane są osoby, które chciałby nabyć samochód.
Wczoraj trzeba było za niego zapłacić 30 tys. zł. Każdy grosz ze sprzedaży ma trafić do rodziców Fabiana Dargiewicza z Olsztyna.

Chłopiec ma dwa i pół roku. Kilka miesięcy po urodzeniu lekarze zdiagnozowali u niego SMA — wczesnodziecięcy rdzeniowy zanik mięśni. Lekarstwo na tę chorobę jest dopiero w fazie testów. Na początku stosowali je tylko włoscy lekarze w klinice Gemelli w Rzymie. Tej samej, która opiekowała się papieżem Janem Pawłem II.
Wiele miesięcy minęło, zanim Fabian został zakwalifikowany do terapii. Ale udało się: leki — zastrzyki — przyjmuje od grudnia. Na początku dostawał zastrzyki co dwa tygodnie. Przez ten czas był z rodzicami w rzymskim szpitalu. Teraz co cztery miesiące będzie jeździł do Włoch na zastrzyk. Najbliższa wizyta w czerwcu. Rodzice już teraz widzą efekty terapii, chociaż większość lekarzy mówiła im, że co choroba zabrała, tego już nie odda.

— Ale Fabiś zaczyna bujać nóżką, którą dotąd nie ruszał. Trzyma stabilnie główkę, a do tej pory tego nie robił. Skończyły się właściwie całkowicie problemy z przemykaniem. A miał tak osłabione mięśnie, że krztusił się przy jedzeniu — wylicza Piotr Dargiewicz, tata Fabiana.
Walka o zdrowie i życie Fabiana to dla rodziców ciężka przeprawa. Chłopiec jest podopiecznym Fundacji „Przyszłość dla dzieci”, założonej przez wydawcę „Gazety Olsztyńskiej”. Wydatki są jednak tak ogromne, że rodzice nie byli w stanie ich ponieść.
To Patrycja Piórkowska, stryjeczna siostra chłopca zainteresowała Dodę swoim małym braciszkiem.

— Patrycja jest zagorzałą fanką Dody. Jeździ na jej koncerty, chyba była już na czterdziestu. Zobaczyła, że Doda ogłosiła konkurs na to, komu pomoże. Głosowanie odbywało się w internecie. Wysłała historię Fabisia. I właśnie jego wybrała Doda — mówi Dargiewicz.

— Opisałam w skrócie, przez co przechodzi mój braciszek. Wysłałam list na jej prywatny profil na Facebooku. Dołączyłam kilka zdjęć z różnych koncertów Dody, na których byłam. Chciałam udowodnić, że naprawdę jestem jej fanką — opowiada Patrycja Piórkowska.

I wspomina spotkanie z piosenkarką. Pojechali do Warszawy z Fabianem, jego rodzicami i Patrycją. Mieli razem wystąpić w programie telewizyjnym na żywo.
— Przyszła do nas do garderoby. Uspokajała nas, bo bardzo się stresowaliśmy. Doda to wspaniała osoba, bardzo ciepła, wbrew temu, co mówią o niej jej krytycy. I dla nas zrobiła coś fajnego. Powiedziała, że ujęła ją historia Fabisia opisana przez Patrycję i dlatego podjęła decyzję o tym, że to właśnie naszemu synkowi pomoże — mówi tata Fabiana.

— Byłam tak zestresowana, że śniadanie zjadłam dopiero o godzinie 14. Zresztą do tej pory nie mogę uwierzyć, że to się działo naprawdę. Dopiero jak patrzę na zdjęcia, to uświadamiam sobie, że to nie był sen — mówi Patrycja.

Aukcja trwa i potrwa do 1 kwietnia. Wtedy poznamy ostateczną kwotę, za jaką zostanie wylicytowany samochód Dody i przejażdżka z nią. A co za tym idzie, ile pieniędzy trafi na kontro rodziców Fabiana. Kciuki za powodzenie aukcji trzyma Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzający Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.
— Bardzo się cieszymy, że Doda angażuje się w pomoc dziecku, które jest naszym podopiecznym. Bardzo jej za to dziękuję i dziękuję każdemu, kto pomaga. To dzięki takim ludziom dzieci, które cierpią, dostają szanse na lepsze, łatwiejsze i zdrowsze życie — mówi Żochowska-Jabłońska.

Małgorzata Kundzicz
m.kundzicz@gazetaolsztynska.pl

http://m.wm.pl/2017/03/orig/samochod-dody-374258.jpg
Polub nas na Facebooku: