Wtorek, 21 listopada 2017

Podziel się:

1 procent na zdrowie Patrycji

2017-04-10 08:23:43 (ost. akt: 2017-04-10 08:28:56)
Patrycja Skrzynecka

Patrycja Skrzynecka

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

Tylko trzy tygodnie zostały, by rozliczyć się z fiskusem. Każdy, kto jeszcze tego nie zrobił, wciąż może pomóc chorym dzieciom. Wystarczy, że przekaże 1 procent podatku podopiecznym Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. One tego potrzebują!

Polub nas na Facebooku:
http://m.wm.pl/2017/01/orig/1-logo-programu-358385.jpg

Patrycji jest wszędzie pełno. A to biega, a to gra w zbijaka lub pięknie recytuje wiersze. Zawsze otoczona wianuszkiem kolegów i koleżanek żyje pełnią życia. Zupełnie tak, jakby jej choroby nie istniały.
Patrycja Skurzyńska ma dziewięć lat, mózgowe porażenie dziecięce i prawostronny niedowład.

— Córka chodzi do zwykłej szkoły. Ale oprócz niej są w niej także inne niepełnosprawne dzieci. Patrycja czuje się w szkole doskonale! — opowiada Katarzyna Skrzynecka, mama dziewięciolatki.
Kobieta wychowuje córkę samotnie. Nie pracuje, bo jest jedyną osobą, która mogłaby zająć się chorą córką. A leczenie Patrycji jest dla jej budżetu dużym obciążeniem finansowym.

— Córka powinna być rehabilitowana jak najczęściej, a tak nie jest — nie kryje pani Katarzyna. Dlaczego? Bo... — ...nie stać mnie na prywatną rehabilitację. W tym miesiącu ruszymy z ćwiczeniami finansowanymi przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Ale to wciąż za mało.

Prawa noga Patrycji jest krótsza. — Córka koniecznie musi usprawnić swój chód, kontrolować go. Bo z kolei lewa noga jest znacznie obciążona — tłumaczy mama dziewczynki.

Dziewięciolatka potrzebuje też specjalistycznego obuwia. Koszt jednej pary butów to 600 złotych. I chociaż NFZ zwraca część tej kwoty, to jednak resztę trzeba dołożyć z własnej kieszeni.
— Ortezy też kosztują. Czasami jest to kwota sięgająca 1000 złotych — wylicza Katarzyna Skrzynecka.
Mimo wszystkich dolegliwości, ulubionym przedmiotem dziewczynki są lekcje wychowania fizycznego.
— Córka bierze też udział w zawodach. Dopóki ją nic nie boli, jest dobrze — uśmiecha się mama Patrycji.
Żeby dziewięciolatka mogła normalnie się rozwijać i walczyć z chorobami, potrzebne są pieniądze. Na szczęście Patrycja może liczyć na wsparcie Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.

— Dzieciom potrzebującym wsparcia omagamy już 15 lat. Dzięki temu mamy doświadczenie i wiemy, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna. Wiemy także, jak jej udzielać — zapewnia Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca fundacją.
Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” jest największą na Warmii i Mazurach organizacją udzielającą indywidualnej pomocy niepełnosprawnym dzieciom. Opiekuje się 309 chorymi. Jeśli leczenie albo zabiegi operacyjne przekraczają możliwości finansowe rodziców, fundacja natychmiast spieszy z pomocą.

— Każdy przypadek traktujemy indywidualnie i reagujemy najszybciej, jak to tylko możliwe — podkreśla Iwona Żochowska-Jabłońska.
Do kogo trafiają pieniądze? — Podopieczni, na których przeznaczamy jeden procent podatku, to dzieci z naszego sąsiedztwa. Pomagamy dzieciom z naszego regionu, więc pieniądze darczyńców zostają na Warmii i Mazurach — podkreśla szefowa fundacji.

Aleksandra Tchórzewska
a.tchorzewska@gazetaolsztynska.pl


Jeden procent podatku można przekazać, wpisując numer KRS 0000148747 w zeznaniu podatkowym. Oprócz tego można już dziś dokonać wpłaty na konto Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887


Polub nas na Facebooku: