Niedziela, 25 czerwca 2017

Podziel się:

Pomóżmy Mai stanąć na nogi

2017-04-13 08:15:42 (ost. akt: 2017-04-13 08:17:40)
Maja Spanialska ma 12 lat i od urodzenia cierpi na przepukliną oponowo-rdzeniową.

Maja Spanialska ma 12 lat i od urodzenia cierpi na przepukliną oponowo-rdzeniową.

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Maja porusza się na wózku, jednak dzięki rehabilitacji udaje jej się stawać na nogi. Aby wesprzeć Maję i innych podopiecznych Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, prosimy o przekazanie im 1 procenta z podatku. To bezcenna pomoc!

Polub nas na Facebooku:
http://m.wm.pl/2017/01/orig/1-logo-programu-358385.jpg

Maja ma 12 lat i od urodzenia cierpi na przepukliną oponowo-rdzeniową. Dziewczynka ma za sobą kilka operacji stawów biodrowych, ale porusza się na wózku inwalidzkim i jedyną szansą na poprawienie jej sprawności jest rehabilitacja.
— Dwa razy w tygodniu dojeżdżamy na rehabilitację do Szczytna, do tego ćwiczymy w domu — mówi Urszula, mama dziewczynki. — Postępy są duże, bo Maja w aparatach rehabilitacyjnych wstaje, czego kiedyś bym się nawet nie spodziewała. Są chwile kiedy, stoi sama, bez niczyjej pomocy, a to wielki sukces.

Sukces okupiony ciężką pracą. — Maja czasami nie chce ćwiczyć, ale nie ma co się dziwić, każdy z nas ma gorszy dzień, a od niej wymaga się więcej niż od zdrowego dziecka — tłumaczy pani Urszula. — Nasza świetna rehabilitantka, pani Ania, nie popuszcza. Czasami pojawiają się łzy, ale pani Ania mówi wtedy: „Maja, płacz, ja popłaczę z tobą, ale musisz”.

Oprócz przepukliny, Maja ma problemy ze wzrokiem. — Jesteśmy po jednym zabiegu (w marcu 2016 r. w Szpitalu św. Rafała w Krakowie Maja przeszła operację lewego oka — red.) — opowiada pani Urszula. — Teraz odwiedziliśmy Kraków ponownie i okazało się, że drugi zabieg nie jest konieczny, co nas bardzo ucieszyło, bo każda interwencja medyczna wiąże się ze stresem.

Mimo problemów zdrowotnych, dziewczyna stara się żyć tak, jak jej rówieśnicy — co dzień chodzi do Szkoły Podstawowej w Świętajnie.
— Jest tam schodołaz, więc szkoła jest dostosowana — mówi pani Ula. — Ostatnio córka wybrała się na wycieczkę do Warszawy. Pojechała sama, bez mamy. Bardzo cieszyła się z tego wyjazdu. Jeśli pojawiły się bariery, koledzy pomogli. „Mama, daliśmy radę” — mówiła.

Pani Ula wciąż wierzy w powrót dziecka do zdrowia, bo córka dosłownie staje na nogi. — Jeszcze rok temu, kiedy Maję stawialiśmy, nie wierzyłam, że się to uda — mówi pani Ula. — Maja dygotała, mówiła „Nie dam rady”. Teraz udaje jej się stać, poruszać rękami i nawet tańczyć ze mną. Wierzymy, że będzie jeszcze lepiej.
W rehabilitacji dziewczynki pomagają pieniądze, jakie przekazujecie Państwo w odpisie podatkowym. — Ten jeden procent umożliwia nam wyjazd na doroczny turnus rehabilitacyjny — mówi pani Ula. — W tym roku chcielibyśmy również z niego skorzystać i w lipcu pojechać do ośrodka rehabilitacji pod Toruniem. Wspaniałe jest to, że pomaga nam finansowo wiele osób, których w ogóle nie znamy. Leczenie i rehabilitacja to ogromne koszty, ale ludzie mają wielkie serca.
Potwierdza to Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. — To dzięki Państwa pomocy, mamy pieniądze na leczenie naszych podopiecznych — mówi. — To dzięki nim, możemy nieść dzieciom pomoc.


Jeden procent podatku można przekazać fundacji, wpisując numer KRS 0000148747 w zeznaniu podatkowym. Także już dziś można dokonać wpłaty na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.

Polub nas na Facebooku: