Poniedziałek, 11 grudnia 2017

Podziel się:

To już ostatnie dni, by pomóc!

2017-04-21 09:26:04 (ost. akt: 2017-04-21 09:27:29)

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

To już ostatnie chwile na rozliczenie z fiskusem. Warto pomyśleć o najbardziej potrzebujących dzieciach z regionu, przekazując swój jeden procent podatku. Na pomoc czeka na przykład Igor, dziewięciolatek z Bogaczewa.

Polub nas na Facebooku:
http://m.wm.pl/2017/01/orig/1-logo-programu-358385.jpg

Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” od 15 lat wpiera swoich małych podopiecznych. — Nasi podopieczni mają pasje, hobby, chcą się rozwijać, ale ich droga do tego jest znacznie dłuższa niż u zdrowych dzieci. Muszą pokonywać pewne ograniczenia, żeby dotrzeć do tego etapu, z którego zaczynają ich zdrowi rówieśnicy — podkreśla Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca fundacji. — Jeden procent podatku to niewielki gest, ale bardzo pomaga naszym podopiecznym w walce o zdrowie.
To właśnie dzięki fundacji i jej darczyńcom dzieci zyskują szansę na zdrowe i normalne życie.

Na wsparcie czeka też Igor Sprawka z Bogaczewa (gm. Morąg). — Syna od zawsze bolał brzuch — opowiada Monika Sprawka, mama chłopca. — Miał liczne dolegliwości żołądkowe, wymiotował.

Dopiero trzy lata temu lekarze zdiagnozowali u chłopca autoimmunizacyjne zapalenie wątroby (AZW to przewlekła choroba miąższu wątroby. Nieleczona prowadzi do destrukcji wątroby, a w efekcie do jej marskości). — Wcześniej nie wiedzieli, co może być przyczyną dolegliwości syna — wspomina pani Monika. — Syn musi brać leki, które łagodzą te objawy.

Rok temu do Igora przyplątała się kolejna choroba: wrzodziejące zapalenie jelita grubego. — Igor musi być pod stałą opieką poradni i pod ścisłą kontrolą lekarza — opowiada jego mama. — Musi też regularnie badać krew.
Na leki Igora jego rodzice wydają 500 zł miesięcznie. To dla domowego budżetu państwa Sprawków bardzo duże obciążenie. — Dwa razy dziennie Igor przyjmuje podwójną dawkę leku — mówi mama chłopca. — Dzięki nim lepiej funkcjonuje i mniej cierpi.

Sterydy, które przyjmuje chłopiec, mają, niestety, skutki uboczne. — Igor narzeka, że bolą go kości. Robi się też po nich pulchny, bo zwiększa się mu apetyt — wyjaśnia jego mama.

Chłopiec, mimo dolegliwości, stara się normalnie funkcjonować. Chodzi do trzeciej klasy szkoły podstawowej. Bardzo lubi sport. — Najbardziej sztuki walki. I piłkę nożną, Nie tylko ogląda mecze w telewizji, ale też sam gra w nogę — mówi z dumą pani Monika.

Na szczęście choroby Igora nie stoją na przeszkodzie do aktywności fizycznej, z małym zastrzeżeniem. — Syn musi po prostu uważać. Nie może pozwolić sobie na żadne kontuzje — podkreśla jego mama.

ALEKSANDRA TCHÓRZEWSKA
a.tchorzewska@gazetaolsztynska.pl


Jeśli chcesz pomóc i innym podopiecznym fundacji, przekaż jeden procent swojego podatku, wpisując numer KRS 0000148747 w zeznaniu podatkowym. Możesz także pomóc już dziś, wpłacając pieniądze na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.



Polub nas na Facebooku: