Sobota, 21 października 2017

Podziel się:

Pokonali kilometry i pomogli [FILM, ZDJĘCIA]

2017-09-25 09:11:34 (ost. akt: 2017-09-25 10:47:15)
Aż 1000 zawodników stawiło się na plaży miejskiej w Olsztynie, by wybiegać, wyjeździć i wychodzić sprzęt medyczny dla szpitala dziecięcego w Olsztynie. Za każdy pokonany kilometr płaciła firma Michelin. Udało się zebrać aż 105 tys. zł

Aż 1000 zawodników stawiło się na plaży miejskiej w Olsztynie, by wybiegać, wyjeździć i wychodzić sprzęt medyczny dla szpitala dziecięcego w Olsztynie. Za każdy pokonany kilometr płaciła firma Michelin. Udało się zebrać aż 105 tys. zł

Autor zdjęcia: Fot. Beata Szymańska

Mieszkańcy regionu mają wielkie serca. W sobotę na plaży miejskiej w Olsztynie pokonali ponad 7 tys. kilometrów. Za każdy Michelin przekazał pieniądze na sprzęt medyczny. Szpital dziecięcy otrzymał 105 tys. zł na zakup ultrasonografu!

Polub nas na Facebooku:
Julia Jankowska i Lena Kantor, uczennice LO XI, dużego doświadczenia w nordic walking nie mają. — Ale jak się dowiedziałyśmy, że nasz spacer z kijkami może pomóc dzieciom, nie wahałyśmy się ani chwili — mówiły. — Kibice dawali nam siłę! Za rok na pewno będziemy!

Aż 1000 zawodników stawiło się w sobotę na plaży miejskiej w Olsztynie, żeby wybiegać, wyjeździć i wychodzić sprzęt medyczny dla szpitala dziecięcego w Olsztynie. Za każdy pokonany kilometr płaciła firma Michelin. W sumie udało się zebrać aż 105 tys. zł i tym samym pobić ubiegłoroczny rekord!
Kilometry Pomocy to akcja charytatywna, która z roku na rok cieszy się coraz większym powodzeniem. O jej sile świadczy fakt, że listy startowe zapełniły się błyskawicznie. Na uczestników czekały cztery konkurencje: rajd rowerowy dorosłych, bieg dla dorosłych, młodzieży i dla dzieci, a także nowy w tej edycji imprezy — marsz nordic walking.

Na starcie pojawili się mieszkańcy całego regionu i zorganizowane zespoły. Jak zwykle można było też liczyć na pracowników Michelin, personel szpitala dziecięcego i ekipę wolontariuszy Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. Nikt nie myślał o pucharach i podium. Każdy miał jeden cel: pokonać jak największy dystans, by wywalczyć pieniądze dla szpitala dziecięcego.

Za każdy pokonany kilometr przez dorosłych Michelin płacił 10 zł. Z kolei za kilometr przebiegnięty przez dzieci firma przekazała specjalną stawkę. — Fabryka opon w Olsztynie obchodzi w tym roku 50-lecie istnienia, więc podnosimy stawkę. Dzieci startujące w naszej imprezie będą mogły wybiegać aż 150 zł za pokonany kilometr — powiedział Jarosław Michalak, prezes zarządu Michelin Polska.
Ewa Rokicka biega od 8 lat. Rok temu podczas Kilometrów Pomocy pojechała rowerem, teraz postanowiła pobiec. — Biegnę, bo chcę towarzyszyć córce — mówiła. — Ta akcja jest bardzo fajna, bo pozwala połączyć przyjemność z czynieniem dobra!

Za zebraną kwotę uda się kupić ultrasonograf przyłóżeczkowy dla najmłodszych pacjentów szpitala dziecięcego.
Doktor Ewa Szwałkiewicz-Warowicka, ordynator Klinicznego Oddziału Patologii i Wad Wrodzonych Noworodków i Niemowląt nie kryła wzruszenia: — Pomogliście tym, którzy są najbardziej bezradni. Braliście udział w wielkim dziele — zwróciła się do zawodników.
Krystyna Piskorz-Ogórek, dyrektorka szpitala, w rozmowie z nami podkreśliła, że ultrasonograf jest bardzo potrzebny małym pacjentom z tego oddziału. — Nareszcie będą miały sprzęt u siebie, na oddziale. To bardzo ułatwi diagnostykę. Tym bardziej, że ze sprzętu będą korzystać dzieci z całego regionu! — nie kryła radości.

Agata Trzcianowska, dyrektor personelu fabryki Michelin, podkreśla, że to pracownicy wystąpili z ideą Kilometrów Pomocy. — Serce rośnie, jak się patrzy na naszych zaangażowanych pracowników. To oni nas mobilizują! Jestem z nich dumna! Dzięki takim akcjom pracownicy integrują się. Włączają też członków swoich rodzin.
Agata Trzcianowska, która także wystartowała w wyścigu rowerowym, zaznacza, że Michelin prowadzi też stały Program Wolontariacki, który w minionych 3 latach zrealizował 70 projektów na rzecz miasta i regionu.
Czy można liczyć na to, że Kilometry Pomocy staną się tradycją Olsztyna? — Ciężko byłoby zatrzymać tę energię i radość, która towarzyszy nam już trzeci rok — odpowiada prezes Jarosław Michalak. — Nasza impreza z roku na rok się rozwija. Wprowadziliśmy w tym roku kolejną, czwartą konkurencję, przygotowaliśmy też nowe atrakcje dla kibiców. Kilometry Pomocy to korzyść dla szpitala, a przez to dla całego regionu. To inicjatywa, która łączy szczytny cel, czyli pomoc dla najmłodszych pacjentów, ze wspaniałą zabawą, w której bardzo licznie biorą udział mieszkańcy miasta, regionu i — z wielkim zaangażowaniem — pracownicy naszej fabryki.

Iwona Żochowska-Jabłońska, szefowa Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”: — Cieszę się, że kolejny raz mogliśmy być partnerami Kilometrów Pomocy. Jak zwykle dopisała frekwencja, mogliśmy liczyć nie tylko na zawodników, ale także na kibiców. Ta wspaniała impreza pokazała, że można pomagać, a przy okazji rodzinnie i sportowo spędzić czas.



Trzecia odsłona Kilometrów Pomocy to także moc atrakcji dla całych rodzin. Po wielkim finale akcji na scenę weszła uwielbiana przez młode pokolenie wokalistka Margaret. Najmłodsi mieli okazję poszaleć na specjalnie przygotowanym placu zabaw. Czekały na nich dmuchańce, ścianka wspinaczkowa, zjeżdżalnia, pneumatyczny tor zabaw oraz animacje.
Został także rozegrany turniej siatkówki plażowej. Goście imprezy mogli też obejrzeć wystawę z okazji obchodzonego w tym roku 50-lecia olsztyńskiej fabryki opon. Do swojego namiotu zaprosił również szpital dziecięcy i Fundacja „Przyszłość dla Dzieci”. Można było skorzystać z porad dietetyka, zmierzyć ciśnienie i poziom cukru.
Organizatorem wydarzenia była olsztyńska fabryka Michelin, a partnerami akcji szpital dziecięcy i Fundacja „Przyszłość Dzieci”. Patronat nad wydarzeniem objął prezydent Olsztyna.
Autorka tekstu też pobiegła w szczytnym celu.

Aleksandra Tchórzewska
a.tchorzewska@gazetaolsztynska.pl
Źródło "Gazeta Olsztyńska"

Polub nas na Facebooku: