środa, 25 kwietnia 2018

Podziel się:

Pomóż Jasiowi zobaczyć świat!

2018-01-31 08:48:54 (ost. akt: 2018-02-09 09:56:11)
Jaś świetnie odnajduje się w grupie. Uwielbia matematykę i eksperymenty

Jaś świetnie odnajduje się w grupie. Uwielbia matematykę i eksperymenty

Autor zdjęcia: Archiwum Fundacji

Jaś widzi tylko na jedno oko, ale jego mama nie traci nadziei na jego wyzdrowienie. Chłopiec jest pogodnym siedmiolatkiem. Każdy może pomóc takim dzieciom jak Jaś. Wystarczy podarować jeden procent podatku. Teraz jest na to czas!

Polub nas na Facebooku:
http://m.wm.pl/2017/01/orig/1-logo-programu-358385.jpg

Jaś jest dumnym zerówkowiczem. Świetnie odnajduje się w grupie i nawiązuje pierwsze przyjaźnie. Uwielbia matematykę i eksperymenty.
Jak inni chłopcy w jego wieku, przeżywa fascynację Lego Minecraft. Po szkole chodzi na kółka zainteresowań. — Zdobywa wiedzę o świecie poprzez doświadczenia — opowiada pani Agnieszka, mama chłopca. — A liczyć tak uwielbia, że potrafi mnie tym zamęczyć!
Jaś jest bardzo związany ze swoją mamą. Nic dziwnego, mają tylko siebie. Kiedyś jednak był jeszcze większą przylepą. — Widzę, że dojrzał emocjonalnie, wydoroślał. Jest świadomy tego, co się z nim dzieje — opowiada pani Agnieszka.
Kiedy chłopiec miał trzy miesiące, zdiagnozowano u niego zaćmę wrodzoną. Od najmłodszych lat swojego życia był skazany na okulary. Jego mama marzyła, żeby wszczepić mu soczewki. Chłopiec zyskałby komfort. Niestety, nie wszystko poszło tak jak trzeba.
— Komplikacje po poprzednich zabiegach spowodowały, że syn na prawe oko nie widzi — mówi pani Agnieszka. — Doszło do wzrostu ciśnienia, jaskry, odwarstwienia siatkówki i w efekcie do uszkodzenia nerwów. Lekarze mówią, że rokowania są zerowe.
Ale pani Agnieszka nie poddaje się i chce szukać ratunku dla syna wszędzie, gdzie tylko się da. Niebawem Jasia czeka konsultacja lekarska we Wrocławiu. — Nie pogodziłam się z tym, że syn nie będzie widział na jedno oko. Będę szukać dla niego pomocy nawet za granicą. Może udałoby się wszczepić komórki macierzyste i w ten sposób odbudować uszkodzony nerw w oku? — zastanawia się.
Jaś korzysta z okularów progresywnych robionych na zamówienie. Ich koszt sięga 5 tysięcy złotych. Pani Agnieszka mówi wprost, że wszczepienie soczewki do sprawnego oka to zbyt duże ryzyko. — Lewe oko jest jedynym sprawnym okiem. Nie zaryzykujemy operacji — tłumaczy.
Dużym obciążeniem budżetu domowego są także dojazdy i wizyty u specjalistów. Jedna wizyta u profesora, pod którego opieką jest chłopiec, to koszt 450 zł. A do Warszawy przecież jeszcze trzeba dojechać... Pani Agnieszka pracuje i wychowuje syna sama. Nie kryje, że pod względem finansowym nie jest łatwo.
Problemy ze wzrokiem nie są jedyną dolegliwością Jasia. Dwa lata temu u chłopca zdiagnozowano łąkotkę dyskową wrodzoną. Niedługo potem przeszedł prywatną operację, bo było ryzyko trwałego uszkodzenia kolana.
Po operacji chłopiec wymagał systematycznej i kosztownej rehabilitacji. Dziś sytuacja z kolanem jest już stabilna, ale Jaś jest pod stałą kontrolą lekarzy.
Chciałby grać w piłkę, ale jest to niemożliwe. Mimo wszystko chłopiec nie boi się marzyć. W przyszłości chciałby zostać piłkarzem albo lekarzem.
Jaś jest jednym z podopiecznych Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, która już od 15 lat wspiera chore dzieci z Warmii i Mazur. Dzięki fundacji i jej darczyńcom dzieci zyskują szansę na zdrowe i normalne życie. Kolejną szansą, którą może podarować im każdy z nas, jest przekazanie jednego procenta podatku.
— Nie zapominajmy o chorych dzieciach i przekażmy im jeden procent podatku — apeluje Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca Fundacji. — Pomagamy tym, którzy żyją obok nas.
Żeby to zrobić, wystarczy wpisać w rozliczeniu numer KRS 0000148747. Oprócz tego w każdej chwili można dokonać wpłaty na konto Fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.

Aleksandra Tchórzewska
a.tchorzewska@gazetaolsztynska.pl


Wpisz w rozliczeniu rocznym numer KRS 0000148747. Oprócz tego w każdej chwili możesz dokonać wpłaty na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.



Polub nas na Facebooku: