Czwartek, 18 października 2018

Podziel się:

Ultrasonograf? To same plusy

2018-02-14 15:29:33 (ost. akt: 2018-02-15 15:25:53)

Autor zdjęcia: Agnieszka Porowska

Dzięki „Kilometrom pomocy” szpital dziecięcy zyskał nowy sprzęt. O jego roli w życiu placówki rozmawiamy z dr. n. med. Ewą Szwałkiewicz-Warowicką, ordynator Oddziału Klinicznego Patologii i Wad Wrodzonych Noworodków i Niemowląt.

Polub nas na Facebooku:
— W szpitalu pojawił się nowy ultrasonograf. Dlaczego badania USG są takie ważne?
— USG to diagnostyka obrazowa pozwalająca na szybkie, nieinwazyjne zobrazowanie narządów wewnętrznych: mózgu, serca, płuc i wszystkich narządów jamy brzusznej. Aparat, który dostaliśmy, a który został kupiony dzięki wspólnej akcji Michelin i Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, służy do badań przyłóżkowych, głównie noworodkom i małym dzieciom. Ma cztery sondy, jest przystosowany do badania różnych części ciała — za pomocą właściwej sondy możemy zbadać mózg wcześniaka, a także serce małego dziecka i jamę brzuszną.
Otwarte ciemiączko noworodka pozwala na dokładne zobrazowanie anatomii mózgu. Ma to wielkie znaczenie w neonatologii — tam, gdzie diagnostyka jest oparta głównie na wywiadzie i na ocenie klinicznej dziecka.

— No właśnie, tak małe dzieci nie są w stanie opowiedzieć o swoich dolegliwościach.
— Dziecko nie powie, że czuje się źle, że je boli. Dlatego szczegółowa diagnostyka obrazowa jest tak ważna. USG to instrument podstawowy, dzięki któremu jesteśmy w stanie ocenić czy narządy, które mogą powodować dane objawy, mają co najmniej prawidłową budowę. A w przypadku echokardiografii, czy funkcja serca jest prawidłowa. Tu ultradźwięki jeszcze więcej potrafią powiedzieć.
Powszechna użyteczność USG jest już teraz tak duża, że powstają aparaty, które są przeznaczone tylko do określonych zadań. Ten aparat, który dostaliśmy, jest przeznaczony do badania właśnie noworodków bezpośrednio przy ich łóżeczku. Aparat jest zwrotny, mały i zgrabny, z łatwością mieści się między łóżeczkami.
Odkąd ultrasonograf jest używany jako powszechny instrument diagnostyczny, zmieniły się standardy w postępowaniu lekarskim, zwłaszcza w perinatologii, dyscyplinie, która obejmuje stany patologiczne matki i dziecka w okresie okołoporodowym. W praktyce przełożyło się to na znaczne zmniejszenie tak dramatycznych powikłań wcześniactwa jak krwawienia śródczaszkowe.
Tak rozległe krwawienia, jakie widzieliśmy 30 lat temu, teraz zdarzają się niezwykle rzadko. Ten instrument pozwolił na ocenę tego zjawiska, poszukanie przyczyn, a to z kolei na skuteczne zapobieganie.
Ultrasonografu używamy codziennie nie tylko do diagnostyki, ale również do śledzenia, jak ewoluują pewne zmiany wcześniej stwierdzone w USG. Niski koszt badania, duża dostępność. Dziecko podczas badania nie wymaga żadnego znieczulenia. Same plusy.

— Czy wysokiej klasy USG może zastąpić tomografię?
— Nie. Tomografia i rezonans magnetyczny to metody, które ze sobą współgrają i są wobec siebie kompatybilne. Zauważane w badaniu USG zmiany możemy uzupełnić i doprecyzować, używając właśnie tych metod obrazowania, ale one z kolei wymagają już specjalnego przygotowania dziecka do badania, np. znieczulenia.

— USG przezciemiączkowe, które będzie wykonywane podczas białej soboty w szpitalu dziecięcym, to rutynowe badanie u dzieci przedwcześnie urodzonych?
— U wcześniaka badanie mózgu należy do badań rutynowych, przesiewowych. Każdy wcześniak powinien mieć oceniony mózg w krótkim czasie po pojawieniu się na świecie, czyli w szpitalu. Badanie ocenia, czy zaistniało krwawienie, czy pojawiły się w obrazie mózgu cechy świadczące o głębokim niedotlenieniu.
U dzieci, które urodziły się o czasie, badanie to nie nie należy do rutyny. Jeśli istnieją wskazania, jeśli dziecko ujawniło niepokojące objawy kliniczne, czy zdarzyło się cokolwiek, co może sugerować nieprawidłowość, na pewno należy takie badanie zrobić. Ale nie jest to badanie, które musi mieć zrobione każdy noworodek urodzony z prawidłowej ciąży, niepowikłanego porodu, w stanie pełnego zdrowia.
Istnieją też jasne zalecenia co do okresowych badań USG płodu w czasie ciąży. Już z okresu ciążowego można wysnuć pewne informacje o prawidłowościach czy ich braku w anatomii dziecka. Na oddziale patologii noworodka prawie wszystkie dzieci, które nie miały tego badania — jeśli trafią do szpitala — powinny to badanie mieć. Nie tylko na zasadzie poszukiwania przyczyny schorzenia, ale również na zasadzie wykluczenia innych, możliwych patologii.

— Pani przygoda z USG trwa już od lat.
— Tak. Jestem współautorką jednego z pierwszych polskich podręczników ultrasonografii właśnie w zakresie badań przezciemieniowych. Wiele lat temu uczyłam się tego badania we Francji. Wtedy gdy byłam we Francji, w naszym szpitalu, czyli ponad 30 lat temu, takiego aparatu jeszcze nie było. Teraz USG jest nieodzowną częścią diagnostyki w każdej dyscyplinie medycznej. Jakość techniczna obrazowania sprzed trzech dekad jest nieporównywalna z tym, co proponują współczesne aparaty. Ten postęp bardzo cieszy i bardzo pomaga w diagnostyce.

— Rodzice przywożą wcześniaka do domu i... co dalej?
— Rodzice są wyposażani w potrzebne informacje przy wyjściu ze szpitala. Dziecko ma zaplanowaną wielospecjalistyczną opiekę ambulatoryjną na okres praktycznie całego pierwszego roku życia.
W skrajnym wcześniactwie w warunkach domowych jest zalecane stosowanie monitora bezdechu. Wcześniaki maja rozszerzony program szczepień. Bardzo istotna jest kwestia żywienia. Pokarm matki zawsze jest ważny, ale u wcześniaków pełni kluczową rolę.

AP
http://m.wm.pl/2018/02/orig/plakat-fundacja-2018-bialasobota-446857.jpg
Polub nas na Facebooku: