środa, 25 kwietnia 2018

Podziel się:

Rozpoczęliśmy zachowawcze leczenie retinopatii wcześniaczej

2018-04-16 14:34:28 (ost. akt: 2018-04-16 14:53:54)
Jaś Domżalski.

Jaś Domżalski.

Autor zdjęcia: Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Olsztynie

Ratujemy wzrok najmniejszym dzieciom. Ważące niespełna kilogram wcześniaki, cierpiące na retinopatię, nie muszą już jeździć do Warszawy na leczenie.

Polub nas na Facebooku:
Dzięki wsparciu Fundacja "Przyszłość dla Dzieci" możemy im podawać nowoczesny i bardzo skuteczny lek w komfortowych warunkach, w naszym szpitalu. Z tej terapii skorzystało już dwoje dzieci.

Retinopatia wcześniacza to schorzenie polegające na zaburzeniu prawidłowego rozwoju naczyń siatkówki. Tak zwaną postać klasyczną retinopatii od wielu lat leczymy w naszym szpitalu za pomocą laseroterapii. Natomiast najmniejsze wcześniaki, z najcięższą, agresywną postacią retinopatii (która może się zakończyć odwarstwieniem siatkówki i utratą wzroku) wymagają szybkiego leczenia, a często są tak małe i słabe, że zabieg w znieczuleniu ogólnym jest dla nich dużym obciążeniem, dlatego podawany jest im specjalistyczny lek w zastrzyku do oczu.

Maria Szwajkowska, okulista z Oddziału Chirurgii Głowy i Szyi: Do tej pory dzieci musiały jechać na podanie leku do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Było to związane z bardzo trudnym i niebezpiecznym dla życia transportem dziecka do Centrum i z powrotem, często z pobytem na tamtejszym oddziale patologii noworodka.

Pod koniec ubiegłego roku szpital uzyskał zgodę Komisji Bioetycznej Warmińsko-Mazurskiej Izby Lekarskiej w Olsztynie na stosowanie terapii niestandardowej w leczeniu retinopatii wcześniaków. Teraz dzieci mają podany zastrzyk w naszym szpitalu w Oddziale Klinicznym Patologii i Wad Wrodzonych Noworodków i Niemowląt.

- Najpierw podaję dziecku znieczulenie do oczu w kroplach, a następnie wykonuję zastrzyk do oka w sali, przy inkubatorze – mówi doktor Maria Szwajkowska. - Dziecko mniej się denerwuje niż podczas badania okulistycznego. Cała procedura trwa kilka minut i maluszek wraca do inkubatora. Po paru dniach jest pierwsza kontrola, a potem są regularne kontrole aż się zakończy proces unaczyniania siatkówki.

Do tej pory z tej terapii skorzystało dwóch pacjentów: Jaś Domżalski z Gąsiorowa koło Purdy, który urodził się w 24. tygodniu ciąży i ważył zaledwie 850 gramów (5 punktów w skali Apgar) oraz Wiktoria Stochmal z Lidzbarka Warmińskiego, urodzona w 24. tygodniu ciąży z wagą 800 gramów i tylko trzema punktami w skali Apgar. Dzięki nowoczesnemu leczeniu oboje czują się bardzo dobrze i wszystkie zmiany się cofnęły.

Niestety, lek nie jest refundowany. Koszt jednej dawki waha się między 2,5 a 3,5 tys. zł. Dlatego nasz szpital zwrócił się z prośbą o pomoc do Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, która sfinansowała leczenie obu pacjentów.

Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor Fundacja "Przyszłość dla Dzieci": Bardzo się cieszymy, że możemy pomóc kolejnym maluchom z naszego regionu. Jeśli będzie taka potrzeba, postaramy się sfinansować leczenie następnym dzieciom




Agnieszka Deoniziak

Źródło:Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Olsztynie
Polub nas na Facebooku: