Wtorek, 18 września 2018

Podziel się:

Gdy śmieje się dziecko...

2018-06-29 11:16:24 (ost. akt: 2018-06-29 11:21:28)
Przekazanie rowerków podopiecznym Fundacji "Przyszłość dla Dzieci"

Przekazanie rowerków podopiecznym Fundacji "Przyszłość dla Dzieci"

Autor zdjęcia: Magdalena Maria Bukowiecka

Podopieczni naszej Fundacji "Przyszłość dla Dzieci" zawsze mogą na nas liczyć. Pięcioro z nich właśnie wyjechało z siedziby Fundacji nowiuśkimi, błyszczącymi i pachnącymi rowerami. — Jej!!! — wykrzyknął szczęśliwy Jarek i pomknął przed siebie.

Polub nas na Facebooku:
Jak to się stało, że Fundacja "Przyszłość dla Dzieci" mogła sprawić pięciorgu swoim podopiecznym tyle radości? — To nasz partner, firma Bartbo jakiś czas temu zorganizowała swoim klientom, firmie Mantion Polska, imprezę integracyjną, która promowała społeczną odpowiedzialność biznesu — wyjaśnia Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzający Fundacji. — W ramach tego wydarzenia pracownicy Mantion Polska otrzymali pojedyncze części do rowerków dziecięcych z zadaniem własnoręcznego ich zmontowania. Zadanie wykonali, gotowe i sprawne rowerki przekazali firmie Bartbo — a ta natychmiast pomyślała o podopiecznych naszej Fundacji.

— Bardzo promujemy społeczną odpowiedzialność biznesu — potwierdza Przemysław Pichalski, prezes zarządu Bartbo. — Sami kierujemy się jej zasadami i zachęcamy naszych partnerów, by także postrzegali tę odpowiedzialność jako inwestycję w przyszłość własnego przedsiębiorstwa — a nie jako koszt jego funkcjonowania.

— Właśnie zaczęło się lato, wakacje i ten rower zwyczajnie spadł nam z nieba...! — śmieje się mama Natalii. — Córka bardzo chciała mieć rower, jeździć wspólnie z koleżankami i dzięki Fundacji dziś spełnia się jej małe marzenie.

— Nikolas jest po prostu wniebowzięty — mówi mama szczęśliwego posiadacza nowych dwóch kółek i szczerze powiedziawszy, nie musi mnie długo przekonywać. Nikolas rzeczywiście tryska energią i z zapałem rusza przed siebie, choć nowe rowerki wymagają jeszcze kilku usprawnień.

— To już tatuś w domu koła podpompuje i odpowiednio ustawi kierownicę, siodełko — cieszy się mama Jarka, który z radości śmieje się w głos.

Największy problem ma Staś, który do wyboru ma dwa rowery. — Wybierz ten większy, dłużej będziesz go mógł używać — zachęcamy. — No i ten ma fajniejse kółka i taki jest... zielony! — przyznaje Staś i rzeczywiście decyduje się na ten większy, "fajniejsy" i zielony.

Jako ostatni odbiera swój nowy pojazd Maciej. — Mój tata też mi napompuje oponę — pokazuje przednie koło. — Ale rower jest super...! — wzdycha zadowolony.

— Najważniejsze, że wszystkie rowery wyposażone są w te dodatkowe, wspomagające kółeczka — zgodnie przyznają wszystkie mamy. — Dzieci śmiało mogą od razu jeździć i nie trzeba będzie biegać za nimi z tym kijkiem.

Zaraz potem idziemy wypróbować wszystkie pojazdy w plenerze. — Ciężko — wzdycha Jarek, ale nie poddaje się. Z zapałem pcha rower i wręcz nie życzy sobie pomocy.

— Jak mawia klasyk: "Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat" — podsumowuje dyrektor Iwona Żochowska-Jabłońska i całej piątce życzymy szerokiej drogi!

mmb
Polub nas na Facebooku: