środa, 12 grudnia 2018

Podziel się:

Biegli na pomoc [FILM I ZDJĘCIA]

2018-09-17 15:04:19 (ost. akt: 2018-09-17 15:25:58)
Od lewej: Dariusz Kamiński, Marcin Sztybór, Artur Sarak

Od lewej: Dariusz Kamiński, Marcin Sztybór, Artur Sarak

Autor zdjęcia: Fot. Zbiegniew Woźniak

O prawie 4 tys. zł wzrosną środki Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. Stało się to za sprawą uczestników III Ukiel Olsztyn Półmaratonu. Aż 124 z nich pobiegło charytatywnie. Trzy lata temu takich osób było tylko siedemnaście.

Polub nas na Facebooku:
Ukiel Olsztyn Półmaraton odbył się po raz trzeci. Organizatorami imprezy są Ośrodek Sportu i Rekreacji w Olsztynie, Urząd Miasta oraz Warmiński Klub Rowerowy Fan Olsztyn. Jest to impreza adresowana do każdego. 
W niedzielę nad Jeziorem Ukiel do biegu stanęło 449 zawodników. Aż 124 z nich zdecydowało się na bieg charytatywny na rzecz Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.
— W ubiegłym roku pobiegły dla nas 74 osoby, a w pierwszej edycji półmaratonu 17 zawodników — mówi Agnieszka Terebiłów z Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. — W tym roku dzięki biegaczom zebraliśmy 3 800 zł.
 Bieganie charytatywne jest popularnym sposobem pomagania, a biegacze zbierając fundusze na wybrane cele, są bardzo liczną grupą na prestiżowych imprezach na świecie. Tak dzieje się również w Olsztynie i to nas cieszy szczególnie — dodaje.

Wśród mężczyzn najlepszy okazał się Marcin Sztybor, który przebiegł półmaraton (21,1 km) w czasie 1 godz. i 27 min. Marcin ma 25. Jest absolwentem UWM. Z wykształcenia jest energetykiem. Biega od niedawna w Pszczółkowski Team.
— Dwa lata temu widziałem Bieg Uniwersytecki i to mnie zachęciło do takiej aktywności —powiedział nam. — Rok temu pobiegłem, tak sobie obiecałem w Biegu Uniwersyteckim i w Ukiel Półmaratonie. Teraz poprawiłem swój czas o około 7 minut, z czego jestem bardzo zadowolony. 
Na pytanie, dlaczego zdecydował się na udział w biegu charytatywny Marcin odpowiedział, że z powodu... uczciwości. — Tutaj rzeczywiście można być pewnym, że pomoc dotrze do potrzebujących — tłumaczył. — A na ulicy zbiórki do puszki nie zawsze są uczciwe.

Marcin ma w planach kolejne biegi. Zastanawia się nad półmaratonem w Mławie i nad Biegiem Niepodległości. 
Pierwsza wśród kobiet biegnących na rzecz Fundacji była Katarzyna Starzyńska. Pochodzi z Olsztyna, ale mieszka w Poznaniu. Jest anglistką i pracuje w wydawnictwie językowym. — Biegać zaczęłam na początku marca — mówiła. — Zawsze udzielam się charytatywnie, jeśli jest taka możliwość. A tu była okazja pomocy fajnej fundacji, więc pobiegłam.

Pani Katarzyna przebiegła półmaraton w czasie godziny i 38 min. 

Artur Sarah był wśród mężczyzn biegnących charytatywnie czwarty. Biega od 6 lat. — A to był bardzo fajny półmaraton — podkreślił. — Do udziału namówił mnie znajomy, który sam jednak nie pobiegł. Podoba mi się pomysł zbierania pieniędzy na pomoc właśnie ten sposób. Bo jeżeli można przekazać komuś kilka złotych przy takiej okazji, to czemu tego nie zrobić? Coraz więcej ludzi biega właśnie w takim charytatywnym celu.

Artur Sarah powiedział nam , że biega tylko w czasie wolnym. Nie ma na to czasu, bo z zawodu jest kierowcą. Ale z udziału w niedzielnym biegu jest zadowolony — poprawił swój czas o 2 a może nawet 3 minuty.

Drugi na mecie wśród mężczyzn był Wojciech Wdowiak, a trzeci Dariusz Kamiński. 
Wśród kobiet drugie miejsce zajęła Karolina Dunajska, a trzecie Joanna Deputat.


Piętnastoletnia już działalność Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” to indywidualna pomoc 350 dzieciom w leczeniu, rehabilitacji oraz zakupie sprzętu medycznego. Podopieczni są w wieku kilku tygodni, miesięcy albo lat. Dzieci, którym dziś pomogli biegacze, codziennie walczą ze swoimi chorobami i słabościami. Nie poddają się, każdego dnia ćwiczą, przechodzą rehabilitację, by na koniec cieszyć się sukcesem.

Polub nas na Facebooku: