Niedziela, 18 listopada 2018

Podziel się:

Lepiej się zbadać niż się bać

2018-10-22 11:03:20 (ost. akt: 2018-10-22 14:12:59)
Fot. Archiwum prywatne Mariusz Żebrowski z synkiem, 3-letnim Filipem

Fot. Archiwum prywatne Mariusz Żebrowski z synkiem, 3-letnim Filipem

Autor zdjęcia: Fot. Archiwum Prywatne

Po raz trzeci Fundacja "Przyszłość dla Dzieci" zorganizowała akcję profilaktyczną Przegląd Malucha. — W mojej rodzinie było wiele zachorowań na nowotwory. Regularne badania to nasz obowiązek — powiedziała jedna z mam.

Polub nas na Facebooku:
Warto wziąć udział w tego rodzaju badaniach dlatego, żeby potwierdzić, że nic się nie dzieje — podkreślał Mariusz Żebrowski, tata 3-letniego Filipa. — Staramy się korzystać ze wszystkich ogólnie dostępnych badań profilaktycznych. Syn jest zdrowy, ale w naszej rodzinie mieliśmy ostatnio przypadek choroby nowotworowej, właśnie u dziecka. Zwykłe badania u lekarza rodzinnego nie wskazywały, że coś mu dolega. Po badaniu wzroku okazało się, że to guz mózgu. Tylko dzięki szybkiej reakcji jego rodziców, a potem specjalistów, guz został szybko wycięty, a dziecko jest już po leczeniu. Nic mu nie dolega. Wszystko zakończyło się szczęśliwie.

Regularne badania to priorytet również w przypadku pani Kingi.
— W mojej rodzinie wiele osób choruje na nowotwory — mówiła pani Kinga, mama 3-letniego Wiktora. — Regularne badania całej rodziny to mój obowiązek. Przyszłam zbadać synka, ale sama też o tym pamiętam i ostatnio wykonałam m.in. cytologię.
— W tej akcji biorę udział pierwszy raz, a dowiedziałam się o nich z "Gazety Olsztyńskiej" — stwierdziła Magdalena Suchłabowicz, mama 2-letniego Wojtusia. — Bardzo się bałam, ale zapisałam się. Synek jest zdrowy, ale niepewność zawsze zostaje. Chcieliśmy sprawdzić, czy wszystko w porządku. Dziś dzielnie zniósł pobranie krwi, teraz poczekamy na wyniki. Stwierdziliśmy, że teraz będziemy uczestniczyć co roku.

Pani Magdalena podkreśla, że wśród rodziców panuje coraz większa świadomość, bo o wzroście zachorowań na nowotwory mówi się coraz częściej.
— Informację o akcji znalazła moja teściowa — wtrąciła Paulina Długokęcka, mama 5-letniej Igi. — Zazwyczaj robiłyśmy badania we własnym zakresie, w akcji tego rodzaju uczestniczymy po raz pierwszy. Myślę, że teraz będziemy brać udział regularnie, a w przyszłym roku przyjdziemy razem z siostrą Igi — Polą, która ma dziś 13 miesięcy.

Akcja, którą Fundacja "Przyszłość dla Dzieci" organizuje wspólnie z Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalem Dziecięcym w Olsztynie, cieszy się dużą popularnością.

Była odpowiedzią na rosnącą liczbę zachorowań na nowotwory wśród dzieci na Warmii i Mazurach. Morfologia i USG jamy brzusznej to dwa bardzo proste badania przesiewowe, które pozwalają ocenić stan zdrowia dziecka i sprawdzić, czy nie dzieje się nic niepokojącego. Im wcześniejsze jest rozpoznanie, tym lepsze są rokowania w przypadku leczenia.
Iwona Żochowska - Jabłońska: Niektóre z dzieci wymagały konsultacji z lekarzem rodzinnym. Na szczęście nie dotyczyło to poważnych schorzeń, ale maluchy miały np. anemię czy alergię.

Przegląd Malucha to całkowicie darmowe badania przeprowadzane w sympatycznej atmosferze, więc rodzice chętnie z nich korzystają. Z badań mogą skorzystać dzieci w wieku od roku do 6 lat, bo to w tej grupie wiekowej odnotowuje się największą zachorowalność na nowotwory. Statystyki dotyczące chorób są zatrważające: w tym roku u 24 dzieci z Warmii i Mazur wykryto nowotwór, a ta liczba rośnie z roku na rok.

— Na szczęście zwiększyła się czujność rodziców, dlatego coraz częściej dzieci szybko rozpoczynają leczenie. Myślę, że nasze profilaktyczne akcje przynoszą rezultat — mówi dr n. med. Wanda Badowska, ordynator Oddziału Klinicznego Onkologii i Hematologii Dziecięcej Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.
Przegląd Malucha to jedna z wielu akcji profilaktycznych organizowanych przez Fundację "Przyszłość dla Dzieci".

— Wciąż też powtarzamy rodzicom, by pamiętali o regularnych badaniach — podsumowuje Iwona Żochowska-Jabłońska. — Jak są ważne, przekonujemy się zawsze przy podsumowaniach Przeglądu Malucha. Niektóre z dzieci wymagały konsultacji z lekarzem rodzinnym. Na szczęście nie dotyczyło to poważnych schorzeń, ale maluchy miały np. anemię czy alergię.

Maluchy po raz kolejny zostały przebadane, a rodzice mogą być pewni, że nie jest to ostatnia akcja, w której wzięli udział.

Katarzyna Janków-Mazurkiewicz
k.jankow@gazetaolsztynska.pl

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: