Niedziela, 18 listopada 2018

Podziel się:

Bo tu liczy się pomysł

2018-11-08 08:53:18 (ost. akt: 2018-11-08 09:28:13)
12-letnia Zuzia zaproponowała weekend z nią i z bojerami, na których od dwóch lat trenuje.

12-letnia Zuzia zaproponowała weekend z nią i z bojerami, na których od dwóch lat trenuje.

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

To nieprawda, że nie ma się co podarować. Właśnie udowodniłaś wszystkim, że chęć szuka sposobów — w ten sposób jedna z internautek skomentowała ofertę pani Luizy, która w internetowej aukcji charytatywnej wystąpiła z nietypową ofertą.

Polub nas na Facebooku:
Od kilku dni olsztyniacy gremialnie dołączają do charytatywnej aukcji na Facebooku, której celem jest pomoc choremu na siatkówczaka Wojtusiowi. Zaczęło się od kilku nieśmiałych propozycji i kilku zawiadomionych o akcji ludzi, a teraz w przeciągu kilkudziesięciu godzin do wydarzenia dołączyło kilkanaście tysięcy olsztyniaków. Jedni proponują maskotki, inni biżuterię, inni nic nie proponują, a szukają czegoś, co mogliby w oryginalny sposób kupić i tym samym zasilić konto walczącego z chorobą chłopca.

Z wielkim poklaskiem spotkały się proponowane kursy tańca, indywidualne lekcje angielskiego czy treningi personalne. W organizowanej na początku tego roku charytatywnej aukcji Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” wielkim powodzeniem cieszyły się żagle z Karolem Jabłońskim czy partia golfa z siatkarzami.
Luiza Stawińska-Stasiak, młoda mama z Olsztyna, zaproponowała, że określonego dnia jest w stanie od rana do wieczora zająć się czyimś dzieckiem.

— Sama jestem mamą chłopca w wieku Wojtusia, strach o zdrowie i życie własnego dziecka nie jest mi obcy. Bardzo się jego losami przejęłam. Widziałam, jak setki ludzi proponuje różne dobra, ale ja nie jestem żadnym przedsiębiorcą i bardzo wiedziałam co mogłabym ofiarować, a bardzo chciałam pomóc. I potem pomyślałam — przecież tylu rodziców codziennie ma problem: co zrobić z dzieckiem? Chcę gdzieś wyjść, a nie ma jak. Ja akurat przebywam na urlopie wychowawczym i z moim synem kreatywnie staramy się spędzać każdy dzień. Nic by nie stało na przeszkodzie, by dołączyło do nas jeszcze jedno dziecko. Będzie nam milej, weselej, a na konto Wojtusia wpłynie gotówka— zaznaczyła.
— To nieprawda, że nie ma się co podarować. Właśnie udowodniłaś wszystkim, że chęć szuka sposobów — skomentowała internautka.

Podobnym przebojem aukcji okazało się mycie okien przez Jakuba Borowickiego.
— Okres przedświątecznych porządków tuż-tuż... dorzucam więc do licytacji dla Wojtka swoją skromną cegiełkę. Chętnie umyję okna w Twoim domu! Wierzę że nie ma lepszego widoku w tym okresie niż facet myjący okna, podczas gdy ty pijesz kawkę! Mało tego... przyjadę z ciastem! — ogłosił wszem i wobec. Mężczyzna zapewnia, że ma w wykonywaniu tej pracy na wysokościach solidne referencje.
Post polubiło ponad sto osób, kilkanaście udostępniło. W środę o 15 mycie okien w męskim wykonaniu wycenione było na 500 zł.
— Żona może wystawić mi takowe. Kilka okien w życiu umyłem, nie skończyło się źle. Świat przez czyste okna wygląda zupełnie inaczej, jest pełen nadziei, radości i kolorów i tę nadzieję i radość chcemy przekazać całej rodzinie Wojtusia — mówi pan Jakub.

W pomoc dla chłopca włączyły się także inne dzieci. Jedne za pośrednictwem rodziców proponują swoje kolekcje zabawek, inne kameralne domowe koncerty na instrumentach, a jeszcze inne, tak jak 12-letnia Zuzi,a coś zupełnie wystrzałowego.
— Chcę pomóc Wojtusiowi, bo wszystkie Wojtki to fajne chłopaki!!! Mój brat też ma na imię Wojtek. Zapraszam do licytacji weekendu na bojerach ze mną i moim trenerem! Dodam, że dokładnie na tym sprzęcie wystartuje w Mistrzostwach Świata i Europy w lutym 2019 roku! — czytamy na stronie aukcji.
Pani Iza, mama Zuzi, opowiada, że był to autorki pomysł córki. Dziewczynka zajmuje się bojerami od 2 lat, od dłuższego czasu jest też zapaloną żeglarką.

Agnieszka Porowska
a.porowska@gazetaolsztynska.pl

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: