Czwartek, 23 maja 2019

Podziel się:

Jeden procent może pomóc Nadii

2019-02-22 09:41:43 (ost. akt: 2019-03-01 10:48:18)
Nadia ma dwójkę młodszego rodzeństwa. Wojtek i Michalina pomagają swojej siostrze i chętnie się razem bawią.

Nadia ma dwójkę młodszego rodzeństwa. Wojtek i Michalina pomagają swojej siostrze i chętnie się razem bawią.

Autor zdjęcia: Fot. archiwum Fundacji

Nadia, pomimo niepełnosprawności, jest pogodnym dzieckiem. Porusza się na wózku inwalidzkim i nie ma szans, żeby kiedykolwiek stanęła na nogi. Będzie potrzebowała pomocy przez całe swoje życie, ale nie przestaje się uśmiechać.

Polub nas na Facebooku:
http://m.wm.pl/2017/01/orig/1-logo-programu-358385.jpg

Wpłać darowiznę na leczenie i rehabilitację dzieci z Warmii i Mazur:

http://m.wm.pl/2015/06/orig/wplacbutton-251555.jpg

Dziesięcioletnia Nadia ma rozszczep kręgosłupa z przepukliną oponowo-rdzeniową oraz wodogłowie z zastawką komorowo-otrzewnową. Rozszczep kręgosłupa należy do poważnych wad rozwojowych kręgosłupa. Istnieje kilka przyczyn powodujących jego powstawanie, a pojawia się on już w okresie płodowym.

— Już w ciąży było wiadomo, że Nadia urodzi się niepełnosprawna — opowiada pani Dagmara, mama Nadii. — Wiedzieliśmy o tym od 6 miesiąca ciąży, ale przyjęliśmy to z mężem dzielnie. Nie panikowaliśmy. Wiedzieliśmy, że jakkolwiek by nie było, to na pewno damy sobie radę. Mąż bardzo mnie wtedy wspierał.

Wśród powikłań rozszczepu kręgosłupa wyróżnia się: deformacje kręgosłupa, porażenia czy zwiększone prawdopodobieństwo wystąpienia wodogłowia.

Jeżeli pojawia się wodogłowie, w trakcie zabiegu neurochirurgicznego zakładane są zastawki, których celem jest zapobieganie jego narastaniu. Zastawki zapobiegają także niszczeniu struktur mózgu.

Dzieci, które urodziły się z rozszczepem kręgosłupa, wymagają stałej, regularnej i prowadzonej przez wykwalifikowany personel rehabilitacji.

— Nadia uczy się w Ośrodku Edukacyjno-Rehabilitacyjnym. Odbywają się tam normalne zajęcia od poniedziałku do piątku oraz rehabilitacja — mówi pani Dagmara. — Często jeździmy też do poradni chirurgicznej i ortopedycznej. Oprócz tego trzy razy w roku jeździmy do Olsztyna na turnusy rehabilitacyjne. Tam Nadia ma elektroterapię, laseroterapię oraz różne ćwiczenia, które pomagają jej wzmocnić ręce, aby miała siłę jeździć wózkiem czy poruszać się po podłodze.

Nadia nie chodzi i nie ma czucia w nogach. Porusza się na wózku inwalidzkim i nie ma szans, żeby kiedykolwiek stanęła na nogi. Dlatego będzie potrzebowała pomocy w mniejszym lub większym stopniu przez całe swoje życie.

Zabiegi operacyjne w leczeniu rozszczepu kręgosłupa polegają głównie na leczeniu skrzywienia kręgosłupa i różnego rodzaju skrzywień czy anomalii w obrębie stawów kolanowych czy biodrowych.

— W tym roku planowana jest operacja kręgosłupa u Nadii. Przeprowadzi ją doktor Paweł Grabala, specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu w Białymstoku — opowiada pani Dagmara. — Operacja będzie polegała na usunięciu dwóch kręgów oraz wszczepieniu implantów pod skórę, które będą prostować kręgosłup. To pomoże jej utrzymywać równowagę oraz prostą postawę pleców, a także odciąży niektóre narządy.

Nadia jest pogodnym dzieckiem. Ciągle się uśmiecha. Bardzo lubi bawić się lalkami, oglądać filmiki na YouTube, budować z klocków i grać w chińczyka. Latem dużo czasu spędza na podwórku. Lubi książki, zwłaszcza kiedy rodzice czytają jej bajki. Książkę z wierszami Juliana Tuwima zna na pamięć.

Dziewczynka ma dwójkę młodszego rodzeństwa. Brata Wojtka w wieku 8 lat i 5-letnią siostrę Michalinę. Pomagają siostrze i chętnie się razem bawią.

— Uwielbiają razem grać w piłkę — mówi mama Nadii. — Siadają na kocu i odbijają do siebie nawzajem. Jak Nadii ucieknie piłka, to zawsze brat albo siostra pomogą i podadzą, aby gra mogła trwać dalej.

Nadia jest podopieczną Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” od lutego 2018 roku. Pieniądze, które udało się dotychczas zebrać dzięki współpracy z Fundacją, zostały przeznaczone przede wszystkim na leki, opatrunki oraz pokrycie kosztów podróży związanych z turnusami i wizytami u lekarzy specjalistów.

— Nadia często ma kłopot z odleżynami, a opatrunki nie są najtańsze — opowiada pani Dagmara. — Dlatego córce najbardziej przydałaby się lampa bądź specjalny laser, które znacznie przyspieszyłyby gojenie się odleżyn. Niestety koszt takiego sprzętu jest bardzo wysoki — około 8000 zł. A takich pieniędzy nie mamy — dodaje. — Do tej pory mąż pracował, a ja siedziałam z dziećmi w domu, ale na chwilę obecną oboje jesteśmy bez pracy.

Na szczęście Nadii i innym podopiecznym Fundacji "Przyszłość dla Dzieci" można pomóc. Wystarczy, rozliczając się z fiskusem, podarować jeden procent swojego podatku.

Milena Siemiątkowska
m.siemiatkowska@gazetaolsztynska.pl


Żeby przekazać 1 procent podatku, wystarczy wpisać w rozliczeniu numer KRS 0000148747. A już dziś można dokonać wpłaty na konto Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.


Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: