Sobota, 20 lipca 2019

Podziel się:

Zdrowie Filipa w naszych rękach

2019-07-11 11:07:36 (ost. akt: 2019-07-12 14:27:28)

Autor zdjęcia: Archiwum Fundacji "Przyszłość dla Dzieci"

Zostały dwa miesiące do planowanej operacji Filipa Czerniawskiego, a z kwoty, która jest konieczna do jej przeprowadzenia uzbierano jedną czwartą. Wszystko w naszych rękach, dołóżmy więc swoją cegiełkę do zdrowia dziesięciolatka.

Polub nas na Facebooku:
Prosimy, wpłać darowiznę na operację Filipa! Wpisz w opisie darowizy: Filip Czerniawski

http://m.wm.pl/2015/06/orig/wplacbutton-251555.jpg

Zbiórki na operację giżycczanina prowadzone są od marca podczas wszystkich większych imprez w mieście. W miniony weekend Giżycko Baroque Festiwal, a wcześniej Jarmark Świętego Brunona i Zlot Oldtimerów dały możliwość zebrania kwoty, które zbliżają chłopca do bardzo ważnej operacji.

— Filip dzielnie towarzyszy nam podczas zbiórek, nawet późnym wieczorem — mówi Justyna Czerniawska, mama chłopca. — Wie, że musi się pokazać, porozmawiać, że to wszystko dla jego dobra. Filip oswoił się z tymi wystąpieniami, podoba mu się to nawet. Przełamaliśmy się oboje i nie sprawia nam to kłopotu.

Warto więc na wszelkich imprezach zwrócić uwagę na sympatycznego chłopca, który o kulach, w towarzystwie mamy i psa wędruje z puszką. Nie liczy się kwota, ale gest, dorzućcie się, to przybliża chłopca do szczęśliwego zakończenia batalii o zdrowe nogi. W najbliższych dniach Filipa będzie można spotkać i wesprzeć podczas festiwalu szantowego (12-13 lipca, plaża miejska). Będzie również na Mazury Hip-Hop Festiwal i każdej innej miejskiej imprezie.

Operację, która ma być trzecią w życiu Filipa, zaplanowano na 17 września. Dotyczy ona stopy szpotawej, która uległa deformacjom i zwyrodnieniom. Aktualnie Filip wspomaga się kulami, które pomagają mu odciążać prawą stopę, na której od nieprawidłowego ustawienia tworzą się odleżyny. Musi uważać przy każdym kroku.

— Pozwalam mu troszeczkę pochodzić do domu, ale żeby nie dochodziło do uszkodzenia, noga musi być cały czas odciążona — mówi Justyna Czerniawska, mama Filipa. — Inaczej odleżyna znów się odnowi. Chętniej godzę się na niedługą jazdę na rowerze. To może niektórych dziwić, ale rower jest dla niego bezpieczniejszy niż chodzenie, noga tu inaczej pracuje.

Niedawno Filip trafił pod wykwalifikowane skrzydła lekarzy z Paley European Institute, najlepszej kliniki ortopedycznej na świecie. We wrześniu na jego operację ma przylecieć ze Stanów Zjednoczonych autorytet w świecie medycyny — David Feldman. Po operacji i rehabilitacji chłopiec będzie mógł cieszyć się sprawnością.

— Ustawienie nogi będzie już tak dobre, że kule będą zbędne — mówi mama. — Będziemy tylko musieli przez miesiąc w Warszawie bardzo intensywnie się rehabilitować.

W związku z powyższym Filipa czeka indywidualne nauczanie w szkole i nadrabianie zaległości. Jednak jako wzorowy uczeń, mający imponującą średnią ocen (5,6) nie powinien mieć kłopotu z nadgonieniem materiału.

Filip czwartą klasą ukończył z czerwonym paskiem na świadectwie. Jego dumna mam otrzymała list gratulacyjny za osiągnięcia syna. A jemu po prostu nauka przychodzi łatwo, ma dobrą pamięć. Mimo upośledzenia stopy, jego ulubionym przedmiotem w szkole pozostaje wychowanie fizyczne. Wciąż jednak w sferze marzeń jest ganianie z kolegami po podwórku, granie w piłkę.



Filip Czerniawski jest podopiecznym Fundacji "Przyszłość dla dzieci", założonej przez wydawcę "Gazety Olsztyńskiej". Dziesięciolatka można wesprzeć, dokonując wpłat na rachunek Fundacji: 21 1240 1590 1111 0010 2531 7517 z dopiskiem "Filip Czerniawski". Można również przyłączyć się do internetowej zrzutki, wpisując na zrzutka.pl hasło "Zrzucamy kule z nóg".



Niestety, mimo że po imprezach w puszkach znajduje się kilka tysięcy złotych, kwota na zrzutkach zwiększa się, to wciąż może być za mało, by postawić Filipa na sprawne nogi.

— Szukamy sponsorów — mówi pani Justyna. — Szukamy firm, które mogłyby nas wesprzeć, bez sponsorów chyba nie damy rady.

Zuzanna Ołdakowska
"Gazeta Giżycka"
Polub nas na Facebooku: