Sobota, 28 marca 2020

Podziel się:

Jeden procent, tysiące uśmiechów

2020-02-20 08:43:22 (ost. akt: 2020-03-06 11:16:16)
Bartek, podopieczny naszej fundacji chciałby słyszeć jak inne dzieci

Bartek, podopieczny naszej fundacji chciałby słyszeć jak inne dzieci

Autor zdjęcia: Fot. archiwum prywatne

Warto pamiętać o potrzebujących. Jeden procent podatku może pomóc podopiecznym Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. To niewielki gest, który może odmienić ich życie. Na naszą pomoc czeka m.in. trzyipółletni Bartek spod Gołdapi.

Polub nas na Facebooku:
http://m.wm.pl/2017/01/orig/1-logo-programu-358385.jpg

Wpłać darowiznę na leczenie i rehabilitację dzieci z Warmii i Mazur:

http://m.wm.pl/2015/06/orig/wplacbutton-251555.jpg

Iwona Żochowska-Jabłońska: Finansujemy leczenie i rehabilitację niepełnosprawnych dzieci z Warmii i Mazur, kupujemy sprzęt medyczny i rehabilitacyjny, doposażamy szpitale oraz organizujemy akcje profilaktyki adresowane do dzieci. Nawet z niewielkich kwot, które odpisujemy od podatku, zbierają się duże sumy na pomoc dzieciom.


Bartuś z malej wioski pod Gołdapią jest 648. w kolejce do wszczepienia implantu ślimakowego do lewego ucha. Biorąc pod uwagę, że w podwarszawskich Kajetanach takie operacje przeprowadzane są jedynie 2-3 razy w miesiącu, przed chłopcem jeszcze bardzo długa droga do zdrowia.

Bartek ma 3,5 roku. Zaraz po urodzeniu okazało się, że ma niedosłuch zmysłowo-nerwowy obustronny głębokiego stopnia. Trzy lata temu udało się Bartusiowi wszczepić implant do prawego ucha. Dzięki niemu usłyszał po raz pierwszy głos swojej mamy. Na lewe ucho chłopiec nie słyszy wcale.

Pani Klaudia, mama Bartka, wychowuje go samotnie. Jak mówi, nie jest łatwo. Dodatkowo lekarze podejrzewają, że chłopiec ma autyzm.
— W kwietniu dostaniemy diagnozę — opowiada.

Zaczął ją niepokoić rozwój mowy chłopca.


— W zasadzie mowa się zatrzymała — wspomina pani Klaudia. — A przecież dzieci, które mają implant, mówią. Poza tym Bartek trochę się izoluje, nie chce bawić się z dziećmi. I ustawia zabawki czy klocki w szeregu. Ma także ataki złości. Ciężko go uspokoić.

Mama chłopca chce wierzyć, że stanie się cud i uda się przyspieszyć operację. Bartuś od roku uczęszcza do przedszkola. Tam ma być uczony mowy metodą obrazkową.

Jest pod opieką wielu specjalistów.


— W przedszkolu ma zajęcia z wczesnego wspomagania rozwoju oraz logopedę. Korzysta też z hipoterapii, dogoterapii i muzykoterapii. Kiedy wracamy do domu, synek pada zmęczony na łóżko. Tyle ma zajęć. Ale są one konieczne — mówi mama chłopca.

Przedszkole, do którego uczęszcza Bartek jest oddalone o 12 km od jego miejsca zamieszkania. Pani Klaudia próbowała załatwić jakiś dowóz do przedszkola, ale niestety bezskutecznie. Był czas, że woziła dziecko taksówką, bo nie było innego sposobu, żeby dowieźć go do placówki. Ale to generowało wielkie wydatki.

Dlatego pani Klaudia musiała zrobić prawo jazdy i kupić używane auto, żeby móc swobodnie przemieszkać się z Bartkiem.

Niebawem chłopiec będzie uczestniczył w turnusie logopedycznym.


— Tygodniowy turnus kosztuje 3 tys. złotych. Ale jest nadzieja, że uda się trochę ruszyć z mową. Pieniądze na turnus opłacę z jednego procenta — opowiada pani Klaudia.

Wizyty do specjalistów, dojazdy i terapia generuje olbrzymie koszty. Na szczęście chłopcu minęła alergia i nie potrzebuje już specjalistycznej diety. W przedszkolu natomiast ma rehabilitację, masaże i zajęcia z integracji sensorycznej. Pani Klaudia nie jest w stanie udźwignąć kosztów leczenia i rehabilitacji. O Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” dowiedziała się od znajomej, której dziecko też jest podopiecznym Fundacji.

Takich dzieci jak Bartek jest więcej. Wiele z nich może w miarę normalnie żyć właśnie dzięki wsparciu Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, która pomaga już ponad 380 swoim podopiecznym.

Pieniądze z 1 procenta podatku pomagają chociaż częściowo pokryć wydatki związane z leczeniem Bartka. Bo Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” pomaga właśnie takim dzieciom jak on.



— Finansujemy leczenie i rehabilitację niepełnosprawnych dzieci z Warmii i Mazur, kupujemy sprzęt medyczny i rehabilitacyjny, doposażamy szpitale oraz organizujemy akcje profilaktyki adresowane do dzieci — wylicza Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. I zachęca, żeby włączyć się w kampanię, i podarować jeden procent swojego podatku na rzecz dzieci potrzebujących pomocy. — Nawet z niewielkich kwot, które odpisujemy od podatku, zbierają się duże sumy na pomoc dzieciom — zaznacza szefowa Fundacji.

Pamiętajmy! Jeden procent może zmienić wszystko.

Bartek jest jednym z niemal 400 podopiecznych Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.
Można mu pomóc.



Aleksandra Tchórzewska



Żeby przekazać 1 procent podatku, wystarczy wpisać w rozliczeniu numer KRS 0000148747. A już dziś można dokonać wpłaty na konto Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: