Sobota, 28 marca 2020

Podziel się:

Koniecznie miej oko na oko [ZDJĘCIA]

2020-03-10 08:49:44 (ost. akt: 2020-03-23 14:26:28)
Marcel, uczestnik profilaktyki wad wzroku.

Marcel, uczestnik profilaktyki wad wzroku.

Autor zdjęcia: Fot. archiwum Fundacji

Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” wspólnie ze Specjalistycznym Szpitalem Dziecięcym w Olsztynie, po raz kolejny zorganizowali akcję profilaktyczną „Miej oko na oko”. Dzięki niej podczas dzieci mogły skorzystały z porad okulistów.

Polub nas na Facebooku:
Iwona Żochowska-Jabłońska: Miejmy świadomość, że profilaktyka to najlepsza taktyka prozdrowotna. W przypadku wad wzroku odpowiednio wcześnie wykryta wada poprawia komfort życia małych pacjentów.


Regularne badania są gwarancją naszego zdrowia. W sobotę 7 marca w szpitalu dziecięcym w Olsztynie odbyła się akcja profilaktyczna badań okulistycznych dla dzieci. Podczas badań wykorzystano sprzęt, który tydzień temu Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” przekazała szpitalowi. To nowoczesny i innowacyjny sprzęt. Elektroniczny tonometr indukcyjny Icare ic100 dokonuje pomiaru ciśnienia wewnątrzgałkowego. Można bezproblemowo zbadać nawet małe dziecko, a samo badanie trwa bardzo krótko, co wpływa na komfort pacjentów i oszczędza dzieciom niepotrzebnego stresu. Z tej okazji przebadano 45 małych pacjentów.

— To już kolejna akcja organizowana przez Fundację, w której braliśmy udział. Wszystko przebiegło sprawnie i bez zarzutów. Byliśmy umówieni na konkretną godzinę, nie musieliśmy czekać w kolejce. Dzieci były informowane krok po kroku, jak będzie przebiegało badanie, dzięki czemu obyło się bez płaczu. Syn jest pod opieką lekarzy okulistów, ale z racji tego, że termin mieliśmy wyznaczony dopiero za trzy lata, to leczyliśmy się prywatnie. To są koszty, dlatego tym bardziej cieszymy się, że udało nam się dostać na listę – mówi mama 8 letniego Szymona.

Profilaktyka jest bardzo ważna. Już u małych dzieci możemy zauważyć pewne symptomy świadczące o wadzie wzroku — Uważam, że dzieci powinny być w pierwszym roku życia zbadane chociaż jeden raz. Nawet jeśli nie mają żadnych objawów. Chociażby dlatego, że jest taka choroba jak siatkówczak, który rozwija się w pierwszym lub drugim roku życia. To jest choroba rzadka, występuje raz na 40 tysięcy urodzeń. W ciągu roku na terenie naszego regionu rozpoznajemy jeden lub dwa przypadki tej choroby. Jeśli dziecko wykazuje objawy: zezuje, przechyla głowę, przymyka oko, sprawia wrażenie, że nie widzi czegoś, ma oczopląs albo inne nieprawidłowe ruchy gałek ocznych, to nie ma granicy wieku. Jeśli ma niepokojące objawy, od pierwszego dnia życia trzeba badać. Lepiej przyjść, alarmować lekarzy, niż nie przyjść i coś przeoczyć – mówi dr Ewa Sankowska ordynator oddziału okulistycznego Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.

— Na badanie dostaliśmy się w ostatniej chwili. Córka badanie zniosła bardzo dzielnie. Cała oprawa wokół akcji bardzo podobała się dzieciom. Panowała atmosfera zabawy, a personel szpitala miał bardzo dobre podejście do małych pacjentów. Podczas badania wyszły drobne nieprawidłowości, więc musimy córkę obserwować — opowiada mama 6,5 letniej Antoniny.

Tego typu akcje profilaktyczne przynoszą rezultaty. Zachęcamy zatem rodziców, by obserwowali maluchy i nie czekali zbyt długo z wizytą u okulisty. — Miejmy świadomość, że profilaktyka to najlepsza taktyka prozdrowotna. W przypadku wad wzroku odpowiednio wcześnie wykryta wada poprawia komfort życia małych pacjentów. Zdarzają się też bardziej poważne schorzenia. Nie zwlekajmy. Choroba wcześnie wykryta, dale większe szanse na wyleczenie. — tłumaczy Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.

Nigdy nie jest za wcześnie, żeby zaprowadzić dziecko do gabinetu okulistycznego. Warto dbać o jego wzrok od najmłodszych lat.


— Moje dzieci na szczęście są zdrowe. Badania wzroku nie pokazały żadnych nieprawidłowości. Tego typu akcje są potrzebne, bo zwiększają świadomość rodziców i podkreślają potrzebę badań profilaktycznych. To już kolejna akcja organizowana przez fundację, w której bierzemy udział. Nie raz nie udało nam się zapisać, ale wtedy robimy badania na własną rękę – mówi mama Matyldy oraz Marcela i dodaje — Dzieci są dla nas najważniejsze.

Karolina Rogóz - Namiotko

Tak badaliśmy wzrok dzieciom z Warmii i Mazur:


Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: