Niedziela, 12 lipca 2020

Podziel się:

Liczył się udział, a nie wynik [ZDJĘCIA]

2020-06-09 11:04:56 (ost. akt: 2020-06-09 12:32:50)

Autor zdjęcia: Fot. archiwum prywatne

Charytatywne Biegi o Złotą Monetę zawsze cieszyły się olbrzymią popularnością, jednak tym razem z powodu koronawirusa musiała zostać zmieniona formuła imprezy. Cel jednak pozostał niezmienny, bo chodzi o pomoc chorym dzieciom.

Polub nas na Facebooku:

W IV Biegu o Złotą Monetę udział wzięły 433 osoby, w tym 127 dzieci


Iwona Żochowska Jabłońska: Liczba zgłoszeń miło nas zaskoczyła. Ważne, że mimo wszystko tak wielu biegaczy zdecydowało się wziąć udział w naszej imprezie. Dzięki temu zebraliśmy ponad 15 tysięcy złotych, które przeznaczymy na pomoc naszym małym chorym podopiecznym, których w tej chwili mamy blisko czterystu.




Organizatorem biegu była Fundacja Przyszłość dla Dzieci, którą 17 lat temu założył wydawca „Gazety Olsztyńskiej”. Jednak w tym roku musiano popracować nad zmianą formuły imprezy, a wszystko z powodu pandemii koronawirusa. Oczywiście cały czas chodziło o połączenie przyjemnego z pożytecznym, czyli biegu z pomaganiem chorym dzieciom, ale nie było mowy o organizacji masowej imprezy.

- Od momentu, kiedy uruchomiliśmy zapisy, czyli od początku maja, do niedzieli należało się zarejestrować, wnieść opłatę startową i pobiec - wyjaśnia Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca Fundacji.

Każdy uczestnik biegu dostał e-maila z numerem startowym, który mógł wydrukować w domu, po czym sam sobie wybierał termin, dystans oraz miejsce biegu. Musiał tylko zdążyć do niedzieli, bo wtedy akcja się kończyła. - Po biegu jego uczestnicy musieli wysłać nam potwierdzenie z jakiegoś urządzenia pomiarowego. Mógł to być na przykład smartfon z aplikacją biegową - dodaje Iwona Żochowska-Jabłońska. - Bardzo chętnie przyjmowaliśmy też zdjęcia biegaczy, dzięki temu m.in. wiemy, że biegano w bardzo różnych miejscach. Na przykład jeden z żołnierzy zawodowych pobiegł na... Łotwie, gdzie przebywa wraz z wojskami NATO.

W sumie w IV Biegu o Złotą Monetę wzięły udział 433 osoby, w tym 127 dzieci oraz zawodnicy Indykpolu AZS, Stomilu, Warmii Energi oraz Wenglorza AZS UWM Olsztyn Lakers. Nie zabrakło także polityków, bo swoje kilometry przebiegli posłanka Anna Wasilewska oraz wicemarszałek województwa Marcin Kuchciński. Były także grupy biegaczy: Są Wolniejsi, Pszczółkowski Team, Slow Jogging Olsztyn, BRBK - biegli w podatkach i Falken Runing Team, poza tym zgłosiły się też szkoły, Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Olsztynie, Bank BNP Paribas oraz oczywiście pracownicy Fundacji Przyszłość dla Dzieci i Grupy WM.

Był to bieg charytatywny, więc nie prowadzono żadnej klasyfikacji - po prostu wygrał każdy, kto wziął w nim udział.



Baron Pierre de Coubertin byłby dumny, bo słynny Francuz już ponad sto lat temu mówił, że ważny jest udział, a nie zwycięstwo. Co prawda chodziło mu o igrzyska olimpijskie, ale do Biegu o Złotą Monetę ta maksyma też doskonale pasuje.


http://m.wm.pl/2020/06/orig/biegacze-630659.jpg
Wśród uczestników imprezy był m.in. Krzysztof Borkowski z Olsztyna, który zaczął biegać dopiero dwa lata temu. - W ubiegłym rok też wziąłem udział w Biegu o Złotą Monetę, który odbył się akurat w dniu moich 62. urodzin. Pięć kilometrów przebiegłem wtedy w czasie 30 minut i 20 sekund. Natomiast w niedzielę udało mi się ustanowić życiówkę, bo wykręciłem 26.45 minuty. Ale to była inna trasa, poza tym biegłem na dopingu, bowiem towarzyszył mi mój zięć Kacper Kozłowski (znakomity olsztyński czterystumetrowiec, m.in. brązowy medalista mistrzostw świata w 2007 w sztafecie 4x400 metrów - red.). Kacper był moim „motorem”, on też wybrał trasę. Fajnie było pobiec, mając jednocześnie świadomość, że się pomaga chorym dzieciom - kończy Krzysztof Borkowski.

- Liczba zgłoszeń miło nas zaskoczyła - przyznaje dyrektor Żochowska-Jabłońska. - Bo pobiegło więcej osób dorosłych niż rok temu w normalnych warunkach w Parku Kusocińskiego. Widać, że ludzie bardzo chcieli wziąć udział w tym biegu i bardzo się z niego cieszyli. Szkoda, że nie mogliśmy się wszyscy razem spotkać i razem się cieszyć, ale takie czasy. Ważne, że mimo wszystko tak wielu biegaczy zdecydowało się wziąć udział w naszej imprezie. Dzięki temu zebraliśmy ponad 15 tysięcy złotych, które przeznaczymy na pomoc naszym małym chorym podopiecznym, których w tej chwili mamy blisko czterystu.

Po zakończonych biegach i spacerach akcja przenosiła się na stronę fundacji na Facebooku, gdzie biegacze chwalili się osiągnięciami publikując przy tym swoje zdjęcia.

Honorowym patronem biegu był prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz.


ARTUR DRYHYNYCZ

Tak pomagaliśmy w tym roku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku: