Świąteczny dzień otwarty olsztyńskiej filharmonii okazał się bardzo dobrym pomysłem. Sala wręcz pękała w szwach. Przewinęło się przez nią około tysiąca widzów. W dniu otwartym wzięła udział także fundacja "Przyszłość dla dzieci".
— Świetny pomysł na promocję filharmonii — uważa Agnieszka, która zjawiła się w tu razem z dwójką swoich dzieci. — Jeszcze nie byliśmy nowym budynku. Dzięki takim akcjom filharmonia ma szanse na dodatkowych widzów. Ja po dzisiejszym spotkaniu mam zamiar częściej odwiedzać to miejsce.
Dzień otwarty trwał dwie godziny. Najpierw goście i dzieci, z którymi przyszli, przyozdabiali papierowymi ozdobami dużą choinkę stojąca w holu. — Chodzi o to, by ludzie poczuli, że nie są tylko klientami, że mają swój wkład w filharmonię, żeby poczuli że należą do dużej rodziny — mówi Piotr Sułkowski, dyrektor naczelny i artystyczny olsztyńskiej filharmonii.
Sala koncertowa rozbrzmiewała kolędami i pastorałkami wykonywanymi przez zawodowych artystów i amatorów. Śpiewały m.in. dzieci z domów dziecka w Morągu, Szymonowie i Olsztynie. Raz po raz występom wtórowała także cała sala.
Wolontariusze którzy pomagali nam podczas dni otwartych filharmonii pochodzili ze Studenckiego Centrum Wolontariatu Olsztyńskiej Szkoły Wyższej im. Józefa Rusieckiego.
W dniu otwartym brała też udział fundacja "Przyszłość dla dzieci", założona i prowadzona przez wydawcę „Gazety Olsztyńskiej”, jej wolontariusze pomagali dzieciom przygotowywać ozdoby choinkowe. Zbierali także datki na dalsze funkcjonowanie organizacji. Na dniu otwartym pojawili się także niektórzy podopieczni fundacji. — Bardzo mi się podobało — mówi 9-letni Adam, jeżdżący na wózku. — W nowej filharmonii dobre jest także to, że wózkiem można wjechać na salę.
Dzień otwarty trwał dwie godziny. Najpierw goście i dzieci, z którymi przyszli, przyozdabiali papierowymi ozdobami dużą choinkę stojąca w holu. — Chodzi o to, by ludzie poczuli, że nie są tylko klientami, że mają swój wkład w filharmonię, żeby poczuli że należą do dużej rodziny — mówi Piotr Sułkowski, dyrektor naczelny i artystyczny olsztyńskiej filharmonii.
Sala koncertowa rozbrzmiewała kolędami i pastorałkami wykonywanymi przez zawodowych artystów i amatorów. Śpiewały m.in. dzieci z domów dziecka w Morągu, Szymonowie i Olsztynie. Raz po raz występom wtórowała także cała sala.
Wolontariusze którzy pomagali nam podczas dni otwartych filharmonii pochodzili ze Studenckiego Centrum Wolontariatu Olsztyńskiej Szkoły Wyższej im. Józefa Rusieckiego.
W dniu otwartym brała też udział fundacja "Przyszłość dla dzieci", założona i prowadzona przez wydawcę „Gazety Olsztyńskiej”, jej wolontariusze pomagali dzieciom przygotowywać ozdoby choinkowe. Zbierali także datki na dalsze funkcjonowanie organizacji. Na dniu otwartym pojawili się także niektórzy podopieczni fundacji. — Bardzo mi się podobało — mówi 9-letni Adam, jeżdżący na wózku. — W nowej filharmonii dobre jest także to, że wózkiem można wjechać na salę.








Komentarze
0
Dodaj swój komentarz