Niedziela, 12 lipca 2020

Podziel się:

Liczy się naprawdę każda złotówka!!!

2012-03-20 12:00:00 (ost. akt: 2012-03-30 11:12:32)

Fundacja ma pod opieką ponad 150 chorych maluchów. Pomaga im, dzięki 1 proc. podatku ludzi dobrej woli. Ciągle można jeszcze pomóc!

Polub nas na Facebooku:
— Lubię wygłupiać się ze swoją siostrzyczką. Bardzo chciałbym tylko, żeby była zdrowa — mówi ośmioletni Wiktor, brat Magdy Mroczek. Dwuletnia dziewczynka cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, padaczkę i niedosłuch. Fundacja "Przyszłość dla Dzieci" po raz kolejny walczy o uśmiech chorych dzieci. Magdzie dofinansowała pionizator, a czteroletniemu Michałkowi aparaty tulejkowe, które pomogą im chodzić.
Dwuletnia Magda nie lubi zabawek. Intrygują ją tylko świecidełka, bo niedawno przeszła w warszawskim szpitalu operację oka. Dziewczynka ma zaćmę. Nie może samodzielnie chodzić, ani usiąść. — To przez zanik mięśni w jej stópkach — mówi Dioniza Mroczek, mama Magdy. Państwo Mroczek mają jeszcze dwójkę starszych dzieci. Częste wyjazdy do szpitali i rehabilitacja są ogromnie kosztowne. Fundacja "Przyszłość dla Dzieci", NFZ i PCPR podarowali dziewczynce pionizator wart 7800 zł. To urządzenie na kształt rozkładanego fotela na pilot. Pionizator stymuluje mięśnie siedzącego w nim pacjenta. — Już widzę postępy — mówi Dioniza Mroczek. — Mogę założyć córce buty, a wcześniej jej stopy były zupełnie nieruchome.
Fundacja "Przyszłość dla Dzieci" wspólnie z NFZ pomogła również czteroletniemu Michałowi. Podarowała chłopcu aparaty tulejkowe, które pomagają mu samodzielnie stanąć. Michał to pogodny, uśmiechnięty chłopiec. Uwielbia motory i zabawkowe lokomotywy, którymi bawi się ze swoim bratem bliźniakiem. Chłopiec urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową. — Michaś porusza się na co dzień w wózku inwalidzkim — mówi Emilia Ostrowska, mama chłopca. — Ma niedowład kończyn dolnych, a najsłabsze mięśnie ma od kolan w dół.
Rodzice jeżdżą z chłopcem na turnusy rehabilitacyjne i do szpitali, ale mają pod opieką jeszcze trójkę dzieci. — Wszyscy żyjemy z wypłaty mojego męża, bo tylko on pracuje — mówi Ostrowska. — Nie dalibyśmy rady finansowo bez pomocy fundacji.

Fundacja ma pod opieką jeszcze ponad 150 innych chorych maluchów. Pomaga im, dzięki 1 proc. podatku ludzi dobrej woli. Ciągle można jeszcze pomóc. Liczy się naprawdę każda złotówka. Pieniądze można wpłacać na podany niżej nr konta fundacji.

Bank Pekao S.A. I o w Olsztynie, 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887

http://przyszloscdladzieci.org/podopieczny/78/Micha%C5%82/
Polub nas na Facebooku: