
Fundacja każdego dnia pomaga chorym dzieciom. Leki, rehabilitacje, dojazdy do lekarzy specjalistów, turnusy rehabilitacyjne… a to wszystko po to, by na twarzach tych dzieci pojawił się uśmiech, żeby było im lżej.

Jest zima, a Madzia Rejman nie może lepić bałwana z innymi dziećmi. Uważa na każdym kroku, bo
choruje na białaczkę limfoblastyczną typu C.

Udało się! Dzięki Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, biegaczom i wszystkim ludziom dobrej woli, dziewięcioletnia Ola ma nowe aparaty słuchowe. Ale to nie wszystko. Dziewczynka i trójka jej rodzeństwa mogą bawić się już nowymi zabawkami i zajadać pysznymi słodyczami.

Świąteczny dzień otwarty olsztyńskiej filharmonii okazał się bardzo dobrym pomysłem. Sala wręcz pękała w szwach. Przewinęło się przez nią około tysiąca widzów. W dniu otwartym wzięła udział także fundacja "Przyszłość dla dzieci".

Maja karmi butelką młodszą siostrę. Jest śliczna, uśmiechnięta i bardzo wygadana. Codziennie mama zaprowadza ją do przedszkola. Tam ma kolegów i koleżanki. Tylko ta choroba, o której mówienie wyciska łzy. Maja nie chodzi od urodzenia.

Pod takim tytułem ukazał się kolejny artykuł w Gazecie Olsztyńskiej o naszej podopiecznej Oli Głogowskiej. Mamy nadzieję, że wspólnymi siłami uda nam się uzbierać całą brakującą kwotę.

Ola ma dziewięć lat. Jest wesołą i uśmiechniętą dziewczynką, która lubi spędzać czas na zabawie z trójką swojego rodzeństwa. Niestety zarówno Ola, jak i jej dwie młodsze siostry siedmioletnie bliźniaczki od urodzenia niedosłyszą.

Kacper przynosi pudełko ze zdjęciami i siada na dywanie. Po kolei wyciąga fotografie, ogląda je, po czym układa na podłodze. Nie może jednak nic o nich powiedzieć, bo zamiast słów, z jego ust wydobywają się tylko okrzyki. Chłopiec od urodzenia cierpi na głęboki niedosłuch.

We wtorek do szpitala dziecięcego trafił nowy kardiomonitor. W sobotę lekarze za darmo przebadali ponad 40 dzieci. Kardiolodzy wykryli kilka wad serca. Dzięki wczesnej diagnozie maluchy mają szansę na wyleczenie. Tak zakończyła się wspólna akcja Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” i Michelin Polska — "Serce dla serca".

— Nawet najlepsi specjaliści nie zdiagnozują pacjenta bez odpowiedniego sprzętu — mówi Krystyna Piskorz-Ogórek, dyrektorka szpitala dziecięcego w Olsztynie. Szpital ma około 60 kardiomonitorów, które jednak często się psują i wymagają wymiany. Dzięki akcji "Serce dla serca" stało się to możliwe. Fundacja "Przyszłość dla Dzieci" i firma Michelin podarowały we wtorek szpitalowi kardiomonitor wart 35 tys. zł.

Stanu pacjenta szpitala dziecięcego w Olsztynie od dziś będzie strzegł nowy kardiomonitor.
Sprzęt wart 35 tys. zł ufundowały Michelin Polska i Fundacja „Przyszłość dla Dzieci“. To część wspólnej akcji „Serce dla serca“.


Organizujemy zbiórkę pieniędzy na indywidualny sprzęt rehabilitacyjny...

Zapraszamy wszystkich miłośników motoryzacji i nie tylko, w niedzielę 03 lipca na olsztyńskie lotnisko na Dajtkach. My też tam będziemy.....

Boguś Krasowski ma 17 lat. Porusza się na wózku inwalidzkim. Wszystko przez polineuropatię czuciowo-ruchową, tzw. zanik mięśni. By opóźnić proces postępowania choroby potrzebna jest kosztowna rehabilitacja.