Martyna i Paweł Nagrabscy
10 lat / Olsztyn
Martynka urodziła się z zespołem „krótkiego jelita”. Prawie całe jelita Martynki okazały się martwe i trzeba było je usunąć. Od urodzenia dziewczynka jest na żywieniu pozajelitowym, ma też obniżoną odporność, która jest przyczyna wielu infekcji. Martyna jest pod opieką Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, a jest to najbliższy ośrodek specjalistyczny od miejsca zamieszkania, który posiada specjalistyczny oddział żywienia oraz poradnię żywienia pozajelitowego.To właśnie tam przy okazji jednej z wizyt rodzina Nadrabskich poznała Pawełka i wkrótce stali się dla niego rodziną zastępczą. Paweł w tym roku skończy w lipcu 5lat, cierpi na zespół jelita krótkiego. Z powodu martwiczego zapalenia wymaga codziennego żywienia pozajelitowego. Pawełek ma również wadę wzroku (zez zbieżny) oraz niedosłuch czuciowo- nerwowy stopnia ciężkiego. Schorzenia chłopca są bardzo ciężkie. Wielokrotnie potrzebny jest natychmiastowy wyjazd do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Pani Jolanta zrezygnowała z pracy zawodowej, by przez 24 godziny na dobę doglądać chore dzieci. Życie całej rodziny toczy się wokół nich. Każde ma własną pompę i cewnik, a także mnóstwo worków i składników odżywczych zapakowanych w specjalnych torbach. Do pustego worka wrzucane są składniki i robi się z nich jedzenie, które podawane jest dożylnie przez cewnik, znajdujący się w komorze serca. Każde dziecko ma specjalną receptę.
Ograniczeń jest mnóstwo. Wyjazd na tydzień praktycznie jest niemożliwy, ponieważ zazwyczaj nie mieszczą się wszystkie rzeczy do bagażnika. Trzeba wziąć składniki na wykonanie worków. Nie można przygotować odpowiednich proporcji wcześniej. Rodzina Nadrabskich stara się żyć jak najbardziej normalnie, o ile to słowo ma tu jakikolwiek odpowiednik.
Pani Jolanta zrezygnowała z pracy zawodowej, by przez 24 godziny na dobę doglądać chore dzieci. Życie całej rodziny toczy się wokół nich. Każde ma własną pompę i cewnik, a także mnóstwo worków i składników odżywczych zapakowanych w specjalnych torbach. Do pustego worka wrzucane są składniki i robi się z nich jedzenie, które podawane jest dożylnie przez cewnik, znajdujący się w komorze serca. Każde dziecko ma specjalną receptę.
Ograniczeń jest mnóstwo. Wyjazd na tydzień praktycznie jest niemożliwy, ponieważ zazwyczaj nie mieszczą się wszystkie rzeczy do bagażnika. Trzeba wziąć składniki na wykonanie worków. Nie można przygotować odpowiednich proporcji wcześniej. Rodzina Nadrabskich stara się żyć jak najbardziej normalnie, o ile to słowo ma tu jakikolwiek odpowiednik.
Przekaż swoje wsparcie
Pomóc może nawet najdrobniejsza kwota
21 1240 1590 1111 0010 2531 7517 (konto darowizn)
80 1240 1590 1111 0010 3003 2207 (konto zbiórki publicznej)
z dopiskiem Martyna i Paweł Nagrabscy.
W kilka chwil możesz przekazać swoje wsparcie poprzez płatności on-line - skorzystaj z poniższego formularza wpłaty.
Dla nas ważna jest każda złotówka. :)

