http://m.wm.pl/2017/01/orig/1-logo-programu-358385.jpg

Nikola podczas festiwalu kolęd w Kętrzynie była aniołem. — Bardzo jej się podobało. Chyba teraz muszę poszukać jej zajęć tanecznych — śmieje się pani Natalia, mama dziewczynki.

Teraz Nikola ma ferie, więc jej rodzice starają się zagospodarować córce wolny czas. Będzie miała wolne od przedszkola, ale nie od zajęć terapeutycznych. Jak zwykle pojedzie do poradni dla osób z autyzmem dziecięcym do Giżycka i będzie korzystała z pomocy innych specjalistów.

Dziewczynka ma autyzm wczesnodziecięcy. Rodzice Nikoli długo nie mogli się pogodzić z tą diagnozą. Tym bardziej że nic nie wskazywało na to, że Nikoli coś dolega. Pierwsze kroki zaczęła stawiać już w wieku 10 miesięcy. Dziewczynka też gaworzyła. Co z tego, że długo nie mówiła? Lekarze uspokajali, że na to to ona ma jeszcze czas.

Kiedy skończyła 2,5 roku, okazało się jednak, że cierpi na autyzm.

Pani Natalia niedawno doczekała się słowa „mama.” — Córka wreszcie wypowiada je świadomie. Wyciąga ręce i biegnie do mnie — cieszy się mama Nikoli.

Z każdym dniem czterolatka robi coraz większy postęp. — Jest bardzo aktywna, radzi sobie świetnie w tańcu. Cieszą nas wspólne spacery. Kiedyś córka wyrywała się, biegła na ulicę. Teraz tego już nie ma — opowiada pani Natalia.

Dziewczynka cieszy się zimą, odkrywa śnieg. — Szaleństwa na sankach czy łyżwach jeszcze przed nami — śmieje się pani Natalia.

W domu państwa Juszkiewiczów jedynym żywicielem rodziny jest tata Nikoli. — Bez pomocy Fundacji „Przyszłość dla Dzieci” nie dalibyśmy sobie rady — przyznaje mama dziewczynki. — O jej istnieniu dowiedziałam się od terapeutek córki.

Mama Nikoli marzy, żeby jej córka jeździła na turnusy rehabilitacyjne. — Słyszałam, że dzieci robią ogromne postępy po takich turnusach. Ale na to potrzebne są pieniądze. Na pewno sami nie moglibyśmy jej ich sfinansować — przyznaje.

Dziewczynka od ubiegłego roku chodzi do specjalnego przedszkola w Kętrzynie. — Początki nie były łatwe — wspomina pani Natalia. — Najgorsze były rozstania. Ale teraz córka chodzi tam bardzo chętnie.

W przedszkolu Nikola ma mnóstwo zajęć, które mają wspomagać jej rozwój. Korzysta z pomocy logopedy, ma zajęcia z integracji sensorycznej i relaksacyjno-kompensacyjne.

Lekarze nie wiedzą, czy Nikola będzie w przyszłości samodzielna. — Na razie jest za wcześnie, żeby o tym mówić — tłumaczy mama dziewczynki. — Ale lekarze widzą poprawę.

Na szczęście Nikola jako podopieczna Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, założonej przez wydawcę „Gazety Olsztyńskiej”, może liczyć na wsparcie wszystkich, którzy pomagają chorym dzieciom. Pod opieką fundacji znajduje się ponad 300 dzieci, które wymagają nieustannej rehabilitacji i leczenia. Można im pomóc, przekazując jeden procent podatku.

— Finansujemy leczenie i rehabilitację niepełnosprawnych dzieci z Warmii i Mazur, kupujemy sprzęt medyczny i rehabilitacyjny, doposażamy szpitale oraz organizujemy akcje profilaktyki kierowane do dzieci — wylicza Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca Fundacją „Przyszłość dla Dzieci”. I zachęca, żeby włączyć się w kampanię, zaangażować w pomoc i podarować jeden procent podatku.

Wpisz w rozliczeniu rocznym numer KRS 0000148747. Oprócz tego w każdej chwili możesz dokonać wpłaty na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.

at