Nadia również była jedną z uczestniczek sobotniego maratonu. W prześlicznej, przygotowanej specjalnie na tę okazję, spódniczce z gracją przechadzała się po sali OSiR przy ul. Mariańskiej 1 w Olsztynie, gdzie chwilę po godz. 17 w sobotę ruszyła taneczna impreza — Zapowiada, że będzie tańczyć, dlatego bardzo zależało jej, by ubrać się w ten sposób. Tylko nie wiadomo, czy ją trema nie zje — śmiała się na chwilę przed rozpoczęciem maratonu Wioleta Krajza, mama najmłodszej tancerki. Pięcioletnia Nadia jest pod opieką fundacji od stycznia 2015 roku. — Fundacja bardzo nam pomaga, finansuje leki córki, wspomaga jej rehabilitację — opowiada pani Wioleta.

Przypomnijmy. U dziewczynki w szóstym miesiącu życia zdiagnozowano padaczkę samoistną oraz małogłowie. Dziewczynka przeszła również dodatkowe badania, na podstawie których stwierdzono u niej astmę oskrzelową wczesnodziecięcą oraz cukrzycę. Nie przeszkadza jej to jednak być wesołym, energicznym maluchem. — Wszędzie jej pełno, ale żeby mogła być takim żwawym, uśmiechniętym dzieckiem potrzebne są duże pieniądze, dlatego bardzo dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli, którzy tu dzisiaj przyszli, by zatańczyć i pomóc — mówiła wzruszona mama pięciolatki.

Gabriela Chmielewska, która odpowiadała za sportowy wymiar imprezy jest instruktorka zumby w olsztyńskim klubie Fitnesska. To ona zaprosiła do współpracy siedmiu profesjonalnych instruktorów zumby, w tym jednego z najbardziej uznanych w Polsce: Łukasza Grabowskiego, który na scenie dał prawdziwe show, nadążyć za nim nie było łatwo. Agnieszka i Monika, na co dzień tańczą zumbę w Fitnessce wraz z Gabrielą. Mają już za sobą rok treningów, a jednak nie mogły wyjść z podziwu. — Energia, styl i pozytywne emocje. Niby na zumbie już się trochę znamy, ale ten maraton jest dla nas sporym wyzwaniem. Każdy instruktor jest inny, każdy prezentuje nieznane nam układy — świetna zabawa, spalanie kalorii, a poza tym nauka i szczytny cel sprawiają, że nogi aż same rwą się do tańca — zgodnie podkreślały.
Gość specjalny maratonu Łukasz Grabowski nie krył zadowolenia, że tylu chętnych przyszło z nim potańczyć. — Gdy kilka lat temu zaczynałem przygodę z zumbą, nie sądziłem, że moja kariera się tak rozwinie. Kiedyś to ja nawet nie lubiłem tańczyć, a dziś proszę prowadzę zumbiane maratony. Ten ma dla mnie szczególne znaczenie ze względu na swój charytatywny charakter. Tańczymy, bawimy się i pomagamy! Czy może być coś piękniejszego? — mówił nam tancerz.

Agnieszka Terebiłów, koordynatorka akcji z ramienia fundacji podkreślała: — Fundacja „Przyszłość dla dzieci” od wielu lat pokazuje, że pomaganie nie musi być nudne. W nasze akcje włącza się coraz więcej chętnych do pomocy ludzi. Dobroczynność może być fajna.
Gabriela Chmielewska zapowiedziała, że to jej pierwsza, ale nie ostatnia współpraca z fundacją — Było wspaniale. Gorące rytmy i gorące serca, które chcą się angażować w pomoc to coś, co trudno opisać słowami. W przyszłych edycjach, które z pewnością się odbędą, liczymy na większą liczbę tańczących mężczyzn — zauważyła organizatorka.

Agnieszka Porowska
a.porowska@gazetalsztynska.pl
http://m.wm.pl/2017/11/orig/p1150392-picture5a0764876de79-428012.jpg
Fot. Monika Nowakowska
więcej zdjęć z imprezy: Fitnie Fat.pl

Jeśli chcesz pomóc innym podopiecznym fundacji, przekaż jeden procent swojego podatku, wpisując numer KRS 0000148747 w zeznaniu podatkowym. Możesz także pomóc już dziś, wpłacając pieniądze na konto fundacji: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.