Trzynastoletni chłopiec powinien zdobywać świat. Mateusz z Lidzbarka Warmińskiego nie mówi i nie chodzi. Jego mięśnie potrzebują częstej i regularnej rehabilitacji. Ale to kosztuje. Każdy z nas może mu pomóc.

Iwona Żochowska – Jabłońska:

Nasi podopieczni borykają się z różnymi chorobami. Jednak to, że mimo wielu przeciwności się nie poddają i dodatkowo nie tracą życiowego optymizmu, jest bardzo inspirujące. Rehabilitacja i leczenie naszych podopiecznych daje efekty. Niestety, często w walce z chorobą przeszkodą są kwestie finansowe. Każdy z nas może pomóc, oddając swój jeden procent na rzecz podopiecznych fundacji i dać im nadzieję na lepsze jutro. W ostatnich latach z 1 proc. podatku zrefundowaliśmy Mateuszowi leki o łącznej wartości blisko pięciu tysięcy złotych.

PRZEKAŻ 1% PODATKU NASZYM PODOPIECZNYM

Wpłać darowiznę na leczenie i rehabilitację dzieci z Warmii i Mazur:

WPŁAĆ

Trzynaście lat temu. Pani Anna, mama wtedy 7- letniej Kariny czeka na drugie dziecko. Tym razem ma to być chłopiec. Jej ciąża przebiega książkowo. Ale nagle odkleja się łożysko, przygniata małego Mateuszka, gwałtownie spada mu tętno. Chłopczyk przychodzi na świat jako skrajny wcześniak w ciężkiej zamartwicy, z zaburzeniami oddychania. Waży zaledwie 1270 g. Dostaje tylko 1 punkt w skali Apgar.

Rodzice chłopca muszą udźwignąć kolejne złe wiadomości: diagnozę o pokrwotocznym wodogłowiu trójkomorowym i konieczności wszczepienia zastawki z drenażem komorowo- otrzewnowym. Mateusz dodatkowo przechodzi operację obu oczu. Ma niedowład prawej strony ciała oraz astmę oskrzelową. Jak jest teraz? Mateusz nie mówi i nie chodzi. Czasami tak bardzo chce podzielić się emocjami, opowiedzieć o tym, co przed chwilą zobaczył. Ale nie może. Bardzo się wtedy denerwuje.

 Ale potrafi pokazać na kubek z wodą i zakomunikować, że chce mu się pić. Kiedy wskaże kuchenkę, jego mama będzie widziała, że Mateusz ma chęć na obiad. Jego ulubione danie to tosty.

Chłopiec porusza się na wózku inwalidzkim. Uczęszcza na zajęcia do grupy w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Lidzbarku Warmińskim. Bardzo lubi tam być. Źle zniósł izolację wywołaną pandemią. W listopadzie Mateusz przeszedł w szpitalu dziecięcym w Olsztynie operację, która uratowała mu życie. — Wszystko działo się błyskawicznie — wspomina pani Anna, jego mama. — Miał okropne bóle głowy, wymiotował. W szpitalu wykonali natychmiast tomograf, szybko była operacja. Pamiętam wspaniałą opiekę lekarzy i pielęgniarek. Do teraz jestem pod wrażeniem. Mateusz wymaga stałej, codziennej rehabilitacji oraz częstych pobytów na oddziale rehabilitacyjnym. — Bez regularnej rehabilitacji jego mięśnie po prostu zastygają — mówi jego mama. — Godzina takich zajęć to 70 zł. A dwa razy w tygodniu to absolutne minimum.

Ale to nie jedyny koszt, jaki czeka rodziców chłopca. Trzeba regularnie kupować mu pampersy i środki higieny. Pani Anna stara się żyć teraźniejszością. Nie wybiega w przyszłość. Ma wielkie wsparcie w swojej córce Karinie, która obiecuje, że gdyby coś się stało, zajmie się swoim młodszym bratem. Kocha go nad życie i rozpieszcza.

Mateusz jest bardzo radosnym chłopcem, nie przestaje się uśmiechać. Jego świat to komputer, z którego płyną jego ulubione piosenki. Jego mama przekonuje, że w życiu płakał dwa razy—wtedy, gdy miał mieć operację, bo bardzo go bolała głowa i drugi raz, gdy bolał go ząb. — Jest naszą perełką, naszym słoneczkiem — mówi z czułością jego mama. — Bardzo go tu wszyscy kochamy.

— Nasi podopieczni borykają się z różnymi chorobami. Jednak to, że mimo wielu przeciwności się nie poddają i dodatkowo nie tracą życiowego optymizmu, jest bardzo inspirujące — podkreśla Iwona Żochowska-Jabłońska. — Rehabilitacja i leczenie naszych podopiecznych daje efekty. Niestety, często w walce z chorobą przeszkodą są kwestie finansowe. Każdy z nas może pomóc, oddając swój jeden procent na rzecz podopiecznych fundacji i dać im nadzieję na lepsze jutro. W ostatnich latach z 1 proc. podatku zrefundowaliśmy Mateuszowi leki o łącznej wartości blisko pięciu tysięcy złotych.

Aleksandra Tchórzewska

Żeby przekazać 1 procent podatku, wystarczy wpisać w rozliczeniu numer KRS 0000148747. A już dziś można dokonać wpłaty na konto Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.