Paweł, tak jak wszystkie dzieci zmagające się z różnymi chorobami, ma jedno wielkie marzenie — być zdrowym. Cukrzyca bardzo go ogranicza. Potrzebny jest odpowiedni sprzęt i insulina. Na szczęście możemy mu pomóc!

Iwona Żochowska-Jabłońska:

Podopieczni Fundacji mają wiele marzeń, każde z nich ma pasje i zainteresowania, najważniejszym pragnieniem jest bycie zdrowym. Jeden procent daje dzieciom szanse na lepszą opiekę i leczenie, dzięki czemu mogą się realizować.

PRZEKAŻ 1% PODATKU NASZYM PODOPIECZNYM

Wpłać darowiznę na leczenie i rehabilitację dzieci z Warmii i Mazur:

WPŁAĆ

Zaczęło się od dużej utraty wagi. Doszły częste infekcje, przeziębienia i zapalenia ucha, które za każdym razem kończyły się antybiotykiem. Później na ciele chłopca zaczęły pojawiać się plamy, często oddawał mocz. W jamie ustnej dochodziło do licznych grzybiczych zapaleń. To skłoniło rodziców Pawełka do wizyty u lekarza i głębszej diagnozy.

— Nie pamiętam drogi od szpitala, byłam w ogromnym szoku, nie dochodziło do mnie, ze mój syn cierpi na cukrzyce — opowiada mama chłopca, pani Monika.

Poziom cukru we krwi był bardzo wysoki, lekarz natychmiast skierował chłopca na oddział. Od 2013 r. nastolatek jest pod stałą opieką Poradni Diabetologicznej w Olsztynie. Cukrzyca typu I wymaga od niego ścisłego przestrzegania zaleconej diety i stałego kontrolowania poziomu cukru we krwi. Do niedawna Paweł musiał nakłuwać palce kilkanaście razy dziennie. Teraz dzięki nowoczesnemu systemowi Freestyle Libre, sensor mierzy cukier w organizmie chłopca i przesyła informacje do specjalnego urządzenia. To pozwoliło zmniejszyć liczbę wkłuć z kilkunastu dziennie na jedno wkłucie sensora raz na 2 tygodnie. 12- latek chodzi do giżyckiej Szkoły Podstawowej nr 4, przed pandemią na czas posiłków w placówce towarzyszyła mu mama. Jej obecność wymagana była, gdyż każdy posiłek Pawła musi być ważony i wyliczany w celu podania odpowiedniej dawki insuliny. Mama chłopca nie raz interweniowała również w momencie kiedy sensor przypadkowo się oderwał, jest w stałym kontakcie ze szkołą, w razie wypadku szybko zjawia się w placówce.

Wada wzroku, z którą zmaga się chłopak, to również jedno z powikłań cukrzycowych. — U okulisty byliśmy jeszcze przed diabetologiem, nie wie-dzieliśmy, że duża wada wiąże się z cukrzycą.— opowiada pani Monika. Paweł jeździ na specjalne turnusy rehabilitacyjne-okulistyczne. To pomaga mu to zahamować postępowanie choroby. Uczęszcza również na rehabilitację.Paweł, tak jak jego rówieśnicy, chciałby w pełni korzystać z uroków dzieciństwa. Uwielbia sporty, trenował sztuki walki, obecnie chodzi na zajęcia na pływalni. Bardzo chciałby grać w piłkę nożną. Ruch pomaga mu w chorobie, jednak bez odpowiedniej opieki, leków, rehabilitacji i sprzętu nie mógłby sobie na wiele pozwolić.

Rodzina nie dysponuje dużym budżetem. Na szczęście pomoc innych, na przykład środki przekazane Pawłowi w ramach 1 procenta rozliczeń z podatku, umożliwiają leczenie i rehabilitację. — Podopieczni Fundacji mają wiele marzeń, każde z nich ma pasje i zainteresowania, najważniejszym pragnieniem jest bycie zdrowym. Jeden procent daje dzieciom szanse na lepszą opiekę i leczenie, dzięki czemu mogą się realizować. W zeszłym w ramach 1 procenta zrefundowaliśmy Pawłowi: sensory, rehabilitacje, leki, okulary korekcyjne, a także laptop do nauki zdalnej i kontaktu ze specjalistami. To wielkie wsparcie w dążeniu do zdrowia — opowiada Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.

Wiele trudu i wyrzeczeń znoszą fundacyjne maluchy. Przekaż swój jeden procent podatku, daj szanse małym bohaterom rozwinąć skrzydła, to nic nie kosztuje, a dobroć wraca podwójnie.

Anna Ciborowska i Aleksandra Tchórzewska

Żeby przekazać 1 procent podatku, wystarczy wpisać w rozliczeniu numer KRS 0000148747. A już dziś można dokonać wpłaty na konto Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”: 58 1240 1590 1111 0000 1453 6887.